EBITDA segmentów chemia i tworzywa w Grupie Azoty może być dodatnia w 2026 roku, gdyż z powodu przerwania łańcuchów dostaw między Europą a Azją klienci poszukują alternatyw w Europie, a jedną nich jest właśnie polska spółka - poinformował wiceprezes Grupy Azoty Artur Chołody.


Wiceprezes Chołody przypomniał, że w 2025 roku utrzymywała się tendencja wypierania europejskich producentów chemii i tworzyw przez firmy azjatyckie, które nie są obciążane dodatkowymi kosztami związanymi z systemem ETS czy innymi normami środowiskowymi.
"W tym roku mamy zdecydowaną poprawę i tendencje rynkowe trochę się odwróciły w związku z tym, że przerwano łańcuchy dostaw między Europą a Azją, dostawy stały się dużo trudniejsze" - powiedział wiceprezes podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
"Europejscy odbiorcy zaczęli poszukiwać pewnych alternatyw w Europie. Okazało się, że tych alternatyw w całej Europie za dużo nie pozostało. Są nimi nasze zakłady produkcyjne i rzeczywiście widzimy rosnącą sprzedaż zarówno tworzyw, alkoholi OXO, jak i pigmentów. Wszystkie te nasze segmenty działalności odczuwają znaczącą poprawę" - dodał.
Wiceprezes Chołody wskazał, że pod koniec zeszłego roku Grupa Azoty przyjęła jako swój cel ścięcie strat na wyniku EBITDA o połowę w porównaniu do wyników z 2025 roku.

"Obecnie scenariusz jest taki, że jeżeli utrzyma się sytuacja makroekonomiczna, to myślę, że możemy walczyć o to, aby te elementy naszej działalności uzyskały pozytywną EBITDĘ w tym roku" - powiedział.
W 2025 roku EBITDA segmentu chemia byłą ujemna i wyniosła -108 mln zł, przy 2,26 mld zł przychodów. EBITDA segmentu tworzywa wyniosła również -108 mln zł, przy przychodach 1,23 mld zł.
Prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski wskazał, że z powodu zamknięcia cieśniny Ormuz ceny gazu na światowych rynkach poszły zdecydowanie w górę. Jego zdaniem jednak kryzys, chociaż najpierw wydawał się bardzo niebezpieczny, to miał wiele aspektów pozytywnych dla grupy.
"Otworzyło to okazję do podjęcia dużo bardziej dynamicznych i szybkich działań zarówno wewnątrz grupy, jak i na zewnątrz. Między innymi powołaliśmy zespoły specjalizujące się w analizowaniu i produkcji i tego co się dzieje z cenami gazu, które codziennie raportowały i obserwowały rynki światowe, łącznie z przyjmowaniem pewnych scenariuszy, które przekładaliśmy na decyzje produkcyjne" - powiedział.
"Jednocześnie powołaliśmy też zespół handlowy, który bardzo blisko współpracował z zespołem gazowym, który dostosowywał te ceny w sposób nieinwazyjny, niedynamiczny i niedrastyczny do możliwości rynkowych. O wynikach tego, co się wydarzyło i jaki to miało wpływ, będziemy mówić na spotkaniu po zamknięciu pierwszego kwartału, ale z perspektywy operacyjnej pomogło nam to wprowadzić nowe procesy, które do tej pory nie funkcjonowały w Grupie Azoty, a które zoptymalizowały nam produkcję" - dodał Marcin Celejewski.
Grupa Azoty odnotowała w 2025 roku przychody na poziomie 13,1 mld zł, co oznacza wzrost o ok. 1 proc. wobec 2024 r. EBITDA Grupy wzrosła z -330 mln zł do 323 mln zł, co przekłada się na poprawę o 653 mln zł.
EBITDA oczyszczona o wpływ GA Polyolefins poprawiła się z -112 mln zł do 350 mln zł, co oznacza wzrost o 462 mln zł.
Segment Agro, który generuje ponad 2/3 przychodów grupy, w 2025 roku odnotował istotną poprawę wskaźników operacyjnych: wzrost wyniku EBITDA o 386 mln zł (z poziomu -185 mln zł do +201 mln zł), zwiększenie przychodów o 13,2 proc. rdr do 8,9 mld zł oraz wzrost wolumenu sprzedaży nawozów azotowych o 14 proc. rdr.
Jak podała spółka, w celu dalszego wzmocnienia tego obszaru oraz budowania jego długoterminowej odporności, realizowane są działania operacyjne obejmujące rozbudowę portfolio o innowacyjne linie nawozowe (m.in. BioShot, Nitroguard, Azoplon), inwestycje w modernizację instalacji (np. węzły amoniaku i instalacje neutralizacji) zwiększające efektywność energetyczną oraz postępującą cyfryzację sprzedaży poprzez prace nad platformą handlową dla rolników. (PAP Biznes)
pr/ ana/






























































