

Zarzuty korupcji podczas ostatnich wyborów samorządowych postawiła we wtorek Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie dziewięciu osobom. Dwóch podejrzanych miało korumpować, a siedmiu - przyjąć korzyści majątkowe w zamian za głosowanie na konkretnego kandydata.
Jak poinformował PAP we wtorek naczelnik wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie Damian Mirecki, chodzi o wybory samorządowe na wszystkich szczeblach - do rad gmin, rad powiatów, a w jednym wypadku także do sejmiku województwa.
Wręczane łapówki to głównie alkohol, ale kilkakrotnie także pieniądze. Jak dotychczas ustaliła prokuratura, najwyższa łapówka wyniosła tysiąc zł.
Ponadto niektórzy z podejrzanych o przyjmowanie korzyści majątkowych mieli także nakłaniać innych do tego procederu.

Podejrzani zostali przesłuchani we wtorek. Prokuratura zastosowała wobec nich dozory policyjne, a wobec trzech - poręczenia majątkowe w wysokości 3, 5 i 10 tys. zł. Ze względu na dobro sprawy, która jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania, prokuratura nie ujawnia więcej szczegółów. Podejrzanym grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Wszyscy są mieszkańcami woj. podkarpackiego. Zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński poinformował, że są to mężczyźni w wieku od 23 do 54 lat.
Jak podało RMF FM, wszyscy zatrzymani są powiązani z komitetami PSL. Mirecki odmówił komentarza w tej sprawie.(PAP)
api/ ago/ mhr/




























































