REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dziewczyny z radomskiej fabryki broni

2022-04-02 06:00
publikacja
2022-04-02 06:00

W jednej z najnowocześniejszych firm zbrojeniowych w Europie 20 proc. stanowisk zajmują kobiety.

Dziewczyny z radomskiej fabryki broni
Dziewczyny z radomskiej fabryki broni
fot. Fabryka Broni „Łucznik” / / Materiały prasowe

Zbrojeniówka to typowo męska branża? Fabryka Broni „Łucznik” – Radom przełamuje ten stereotyp. Jedną piątą z ponad 500 jej pracowników stanowią kobiety, a ich odsetek z każdym rokiem wzrasta. Co równie ważne: przedstawicielki rzekomo słabszej płci są tam nie tylko od papierkowej roboty, ale zajmują też stanowiska kierownicze i eksperckie. Należy do nich Joanna Romanowska, specjalista konstruktor broni, która po raz pierwszy trafiła do radomskiego zakładu jeszcze jako studentka Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) w Warszawie.

– Odbywałam praktyki studenckie w dziale konstrukcyjnym. Spotkałam w fabryce wiele życzliwych osób, od których mogłam się dużo nauczyć, dlatego zdecydowałam się tu wrócić na staż po zakończeniu studiów inżynierskich, a następnie, już po studiach magisterskich, rozpoczęłam pracę – mówi Joanna Romanowska.

Czyli o zatrudnieniu przesądził przypadek? Niezupełnie. Branża i charakter pracy jest zgodny z prywatnymi zainteresowaniami naszej bohaterki.

– Bardzo lubię strzelanie długodystansowe long range. A w wolnym czasie czytam książki, w szczególności na temat historycznej broni pancernej i współczesnych konfliktach zbrojnych – zdradza absolwentka WAT.

Przy swoich kolegach nie czuje kompleksów. Gdy zaczynała pracę w „Łuczniku”, zabrali ją na strzelnicę zakładową 100 m, aby mogli zobaczyć, jak sobie poradzi z karabinkiem 5,56 mm Beryl, czyli podstawową bronią żołnierzy Wojska Polskiego.

– Pamiętam, że wszyscy byli w szoku, że kobieta może tak dobrze strzelać – uśmiecha się Joanna Romanowska.

Smykałka do nauk ścisłych

Miłość do wojskowości i broni jest mile widziana, ale przepustką do branży są odpowiednie studia. I tu zaczyna się problem. Według najnowszego raportu Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy” odsetek studentek na kierunkach technicznych (uczelnie publiczne) wynosi 35 proc., mimo że panie stanowią 58 proc. studentów w Polsce. Czy wszystkie naprawdę marzą o zostaniu nauczycielkami, pedagogami i psychologami szkolnymi? Bynajmniej. Wiele pań wybiera kierunki humanistyczne w przekonaniu, że technologie, matematyka i zagadnienia produkcji to świat facetów.

– Na szczęście to się zmienia. Coraz częściej kobiety odkrywają swoje talenty techniczne i zdolności do nauk ścisłych, a ich liczba na uczelniach technicznych i politechnikach systematycznie rośnie – zwraca uwagę Anna Kowalczyk, pełnomocnik zarządu ds. systemu zarządzania jakością w Fabryce Broni „Łucznik” – Radom.
– My, kobiety, mamy nawet lepsze niż mężczyźni predyspozycje do pracy w zawodach technicznych i lepiej się w nich sprawdzamy – dodaje Mirosława Frańczuk, operator maszyn CNC.

Podobnie Joanna Romanowska uważa, że studia techniczne są dla dziewczyn, a o wyborze zawodu powinna decydować nie płeć, lecz zdolności i pasje.

– W liceum bardzo lubiłam przedmioty ścisłe: matematykę na poziomie rozszerzonym i informatykę. Dlatego na uczelnię wyższą wybrałam warszawski WAT. Ukończyłam Wydział Mechatroniki, Uzbrojenia i Lotnictwa, specjalność Techniki komputerowe w mechatronice – mówi konstruktorka.

Ramię w ramię z facetami

Wygląda na to, że mieszane zespoły produkcyjne, inżynierskie i menedżerskie są przyszłością sektora zbrojeniowego.

– W Polskiej Grupie Zbrojeniowej kobiety zasiadają zarówno w zarządach spółek, jak i zarządzają sprawami technicznymi. Również w naszej spółce można zaobserwować zmiany: w dziedzinach typowo technicznych, zdominowanych wcześniej przez mężczyzn, pracują kobiety. Mam tu na myśli przede wszystkim dział konstrukcyjny, technologiczny i wydziały produkcyjne – wskazuje Anna Kowalczyk.

Jak trafiła do „Łucznika”? Po studiach podjęła w jednej z radomskich firm pracę zgodną z jej wykształceniem (technologia chemiczna), ale nie spełniła ona jej oczekiwań. Na ówczesnym rynku trudno było znaleźć jej zajęcie w wyuczonym zawodzie. Zdecydowałam się więc na przebranżowienie. Ponieważ jej mąż jest żołnierzem zawodowym, postawiła na przemysł zbrojeniowy.

– W fabryce broni od samego początku, czyli od marca 2006 r., pracuję w komórce organizacyjnej odpowiedzialnej za utrzymanie i ciągłe doskonalenie skutecznego i ekonomicznego systemu zarządzania jakością zgodnego z wymaganiami normy ISO 9001 i dokumentów standaryzacyjnych NATO serii AQAP – informuje Anna Kowalczyk.

Przyznaje, że ta dziedzina stała się jej pasją i drogą rozwoju zawodowego. Przez lata podnosiła kwalifikacje – ukończyła studia na kierunku ekonomia, studia podyplomowe z systemów zarządzania jakością i program MBA.

Męska siła

Zdaniem dr. Wojciecha Arndta, szefa radomskiego zakładu, siła kobiecego przywództwa wynika nie tylko z wykształcenia i chęci nieustannego kształcenia się, lecz także ze specyficznych cech osobowościowych.

– Od kobiet możemy się uczyć kreatywności, umiejętności wyznaczania wizji i planowania osiągania celów. Dzięki wysokim kompetencjom komunikacyjnym i zdolnościom przywódczym potrafią świetnie zarządzać zespołami i rozwiązywać konflikty – wymienia prezes Arndt.

Nakłady na wojsko w Polsce wzrosną już w 2023 r. do 3 proc. PKB. Planując wydatki na modernizację techniczną armii, rząd ma uwzględnić polski przemysłowy potencjał zbrojeniowy oraz badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie obronności państwa. Do tego będzie potrzeba wielu wykwalifikowanych specjalistów i menedżerów. A to oznacza, że ekspansji kobiet w zbrojeniówce nikt już nie powstrzyma.

Mirosław Konkel

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rusza budowa nowego bałtyckiego portu za 10 mld zł. "Inwestycja, na którą czekała polska gospodarka morska"
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
mirek6504
O kurcze ujawnilj automatyczna linie do produkcji broni gdzie robią kobitki ta super polska pukawkę gdzie się w piachu zacina,,
boris-vodka
Widzę że próbujemy humanitaryzować produkcję urządzeń do zabijania albo trzymania innych za twarz.....Ach ta nagonka na wojnę
rjordan
Miło słuchać o dziewczynie, która się przebiła. To teraz. Kiedyś brylowali nasi zwycięscy olimpijczycy olimpiad informatycznych. Co na tym poletku. Bo chyba nie w Polsce. Zniknęli z horyzontu bo firmy, które ich podkupiły zadbały aby nie rozwijali naszego dzielnego przemysłu. Np przemysłu dronów. Oprócz części ważnym elementem istnienia Miło słuchać o dziewczynie, która się przebiła. To teraz. Kiedyś brylowali nasi zwycięscy olimpijczycy olimpiad informatycznych. Co na tym poletku. Bo chyba nie w Polsce. Zniknęli z horyzontu bo firmy, które ich podkupiły zadbały aby nie rozwijali naszego dzielnego przemysłu. Np przemysłu dronów. Oprócz części ważnym elementem istnienia (właściwie życia) drona jest jego oprogramowanie. Rakiety do nich produkujemy, czujniki do obserwacji pola walki sie kupi (nasz optyczny gigant chybaby coś zmajstrował, na bazie szybowca (ponoć najlepsze na świecie) powstałaby jakaś platforma- silnik by się kupiło. A więc inteligencja. Czemu tu nad Wisłą brak takiego drona. Fabryki okupują stare wujki królika i pilnują aby nic nie powstało. Bo najlepiej brać kaskę otumaniać frajerów od kasy i trwać w bezruchu. A potem mówić, że trzeba kupić gotowca. Czy Turcy to lepsza nacja i coś zrobili, że tłuką kacapów swoimi Bayraktar-ami. A my dalej idziemy śladem naszego inż. Karpińskiego. Zbudował pierwszy mini komputer, ale nasi decydenci zepchnęli go do tuczenia świń mimo, że Janki chcieli aby u nich to zbudował. W Niemczech (na terenach byłej NRD) Tesla wybudowała nową mega fabrykę samochodów elektrycznych. Czemu p. Morawecki nie w Polsce - ponoć już nasz rynek miały elektryki zalewać - fabryka na milion ale gatek z ambony. Ponoć brakuje na świecie procesorów. Czemu nie ma powstać taka fabryka na Śląsku. Trzeba dać alternatywę tym fedrowaczom i ich przestawić na technologię przyszłości. Itd, itp. Ale łatwiej suflować per katedra, jak z ambony, odgrzewany kotlet mazurczański o zamachu smoleńskim. Przecież to łatwiejsze i takie miłe klepanie o czymś o czym się nie ma pojęcia. Nie podejmuje się tematów trudnych dla rodaków dlatego, że są trudne. Weście się do roboty a nie mieszajcie robaczkom we łbach. Aidp.
dolar36
obecny łucznik to parodia tego co było kiedyś teraz przynajmniej wiem dla czego...
zops
Pani Agato. Jeśli okaże się że coś się stało to będzie masakara. Prosimy o interwencję. Dodam: że ja nie jestem 90-cio letnią staruszką aby włączano mi angielskie drony bioniczne. www.wells24.com
zops
...znak rozpoznawczy: jedna z pań nosiła czarne kalesony.
zops odpowiada zops
...nie matowe a raczej błyszczące.
zops
...kolejny znak rozpoznawwczy: piersze słowo które powiedziała do mnie, było w jęz. angielskim: "O`key."
zops odpowiada zops
ERRATA: "O`kay." >>>siedzi mi kilka dronów bionicznych na karku<<<
darius19
20% to nieduzo. Ale co tu robia "demeryt" i "iso" - chyba dzisiaj dyzur na farmie maja? Alergicznie reaguje na trolle.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki