Duże spadki dolara wobec euro i niepewność w oczekiwaniu na sesje w USA doprowadziły do poważnych spadków indeksów w Europie
Nie udało się utrzymać rynku w dobrej formie. Już początek sesji był bardzo słaby mimo rosnących indeksów w Eurolandzie. To było oczywiście pokłosie piątkowego zamknięcia w USA. Bardzo szybko jednak WIG-20 wrócił do piątkowego zamknięcia. Doskonale zachowywał się Optimus i nadal dobrze Elektrim (ale tylko na początku, potem już było dużo gorzej, ale pod koniec sesji znowu nastąpił atak popytu).Obroty były znikome. Słabe zachowanie indeksów w Europie (po początkowych wzrostach inwestorzy przestraszyli się szybkiego słabnięcia dolara) i brak agresywnego popytu wywołały jednak opadanie rynku niejako pod własnym ciężarem. Najbardziej ciążyła na indeksie TPSA. Rynek był po prostu bez życia. Obrót był mały, a duże spadki w Europie nie robiły wielkiego wrażenia. Ale do czasu.
Około 12.30 rynek ruszył do dołu w kierunku 1285 pkt. Obrót ciągle był niewielki, ale nie bardzo było komu akcje sprzedać. To jest właśnie problem wtedy, kiedy OFE chcą sprzedawać. Nie ma indywidualnych inwestorów, nie ma zagranicy i nie ma kto przejmować podaży. Około 13.00 indeks stanął nieco ponad 1290 pkt. i tak trwał. W Europie zmienność była olbrzymia – widać było, że inwestorzy nie wiedzą, co mają robić.
Tak staliśmy do 14.00, ale duże spadki TPSA i Pekao (ostatnie oceny mówią o bardzo dużych rezerwach tworzonych w tym kwartale w związku ze Stocznią Szczecińską) pociągnęły rynek w dół. Bardzo mocna była Agora po rekomendacji Merrill Lynch „kupuj”. Po dojściu do wsparcia rynek znowu zamarł czekając na to, co będzie siedziało w USA. Przed otwarciem w USA znowu ruszył mocno do góry Elektrim, rosła Netia po informacji o przyjęciu układu przez wierzycieli., a indeks oddalił się nieco od wsparcia. Końcówka znowu była jednak bardzo słaba, a indeks w dół prowadziła TPSA i banki.
Wsparcie na WIG-20 zostało naruszone dzięki fixingowi, na który miały wpływ źle zachowujące się rynki amerykańskie. Co dalej? Dalej to trzeba śledzić rozwój sytuacji w USA. Widać, że istniej granica po przekroczeniu której fundusze nie wytrzymują napięcia. Przełamanie 1285 pkt. (nie naruszenie, które dzisiaj nastąpiło) otwierałoby drogę do dolnego ograniczenia kanału trendu - w tej chwili 1245 pkt.




























































