REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Durczok: Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Zawiódł bank

2019-12-17 22:04
publikacja
2019-12-17 22:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Podejrzany o oszustwo i podrobienie weksla dziennikarz Kamil Durczok oświadczył, że sprawa, w której postawiono mu zarzuty, "jest znacznie bardziej skomplikowana niż jej medialny przekaz". Zapewnił, że jego "linią obrony jest mówienie prawdy". Ocenił, że w tej sprawie zawiódł bank.

fot. Marek Kuwak / / FORUM

"Tych, którzy już mnie osądzili, proszę: nie ferujcie wyroków nie znając szczegółów. Jestem zwykłym obywatelem, takim, jak Wy. Zapewniam, że biorę odpowiedzialność za błędy, które w życiu popełniłem" - napisał we wtorek na Facebooku.

Dziennikarz został zatrzymany 2 grudnia przez Centralne Biuro Śledcze Policji. W katowickiej prokuraturze regionalnej usłyszał zarzuty dotyczące podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na blisko 3 mln zł z sierpnia 2008 r. Może mu grozić do 25 lat więzienia.

Sąd nie uwzględnił wniosku śledczych o tymczasowe aresztowanie Durczoka na trzy miesiące. Prokuratura skomentowała wówczas, że sąd przyznał tym samym dziennikarzowi swoisty "immunitet celebryty" i złożyła zażalenie na odmowną decyzję w sprawie aresztu.

W środę zażalenie rozpatrzy Sąd Okręgowy w Katowicach. W przeddzień jego decyzji Durczok, który dotąd publicznie nie komentował sprawy, zamieścił oświadczenie na Facebooku.

Wakacje na giełdzie

"Dotąd milczałem. Nie komentowałem ani decyzji Sądu I instancji, ani informacji wyciekających z Prokuratury. Powstrzymywałem się od komentarzy, choć wielu uznawało to za słabość i brak argumentów na swoją obronę" - napisał dziennikarz, tłumacząc, iż to, co wie i z czym mógł zapoznać się po zatrzymaniu przez CBŚP i podczas przesłuchań w prokuraturze, objęte jest tajemnicą śledztwa.

"Chciałbym napisać, co o tym wszystkim myślę i jaka jest prawda. Chciałbym, ale nie mogę (...). Gospodarzem postępowania jest prokuratura i tylko ona może decydować, które spośród wszystkich dokumentów są przedstawiane opinii publicznej. Szanuję to i nie zrobię niczego, co mogłoby tę zasadę złamać. Zapewniam jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana niż jej medialny przekaz" - czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem Durczoka, jego sprawa pokazuje "jak bardzo zawieść może bank, instytucja, w której pokłada się zaufanie, jak zawodzą procedury oraz ludzie, którzy w nim pracują".

"Wierzę, że na całą prawdę przyjdzie w końcu czas. Podobnie jak na pociągnięcie do odpowiedzialności banku i pracujących w nim ludzi, którzy powinny wiedzieć, do czego doprowadziła ich chciwość, zachłanność i nieetyczne działania" - napisał.

Przypomniał, że o sprawie wiedział od czterech miesięcy, kiedy po raz pierwszy poinformowały o niej media, i nie zamierzał mataczyć. "Prokuratura w pełni zdaje sobie sprawę, że nie zrobiłem niczego, co mogłoby zostać uznane za próbę mataczenia" - zapewnił Durczok, uznając obawę matactwa za nieuzasadniony argument we wniosku prokuratury o areszt. "Moją linią obrony jest mówienie prawdy. I będę w tym konsekwentny" - zapewnił Durczok. (PAP)

mab/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (9)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Anstrahując od sprawy tej nieciekawej persony... w kartonowym państwie za 3 mln grozi areszt i 25 lat, a takie amber to 15 lat (po połowie wypuszczenie za dobre sprawowanie) i heja.
obywateltbg
Oczywiście że bank, a dokładnie osoby w nim pracujące mają coś na sumieniu, ponieważ ktoś musiał złamać procedury bankowe co do podpisywania umów i zabezpieczeń bankowych, no chyba że Pan Kamil "pożyczył" dowód żony i przyprowadził do banku podobną do niej panią, która złożyła za nią podpis na wekslu. Ale jakby na to nie Oczywiście że bank, a dokładnie osoby w nim pracujące mają coś na sumieniu, ponieważ ktoś musiał złamać procedury bankowe co do podpisywania umów i zabezpieczeń bankowych, no chyba że Pan Kamil "pożyczył" dowód żony i przyprowadził do banku podobną do niej panią, która złożyła za nią podpis na wekslu. Ale jakby na to nie patrzeć, to Pan Kamil też musiał wiedzieć, że coś tu jest nie tak, jak powinno być.
"... do czego doprowadziła ich chciwość, zachłanność i nieetyczne działania" - napisał. - A Pan Kamil to z litości i współczucia podpisał weksel i kredyt na 3 mln zł.
greatmongo
Jesli nawet zawiodl bank to KD rowniez! Co on nie wiedzial, ze sie za nia podpisuje?
andre_van_danswijk
Wow, hipoteka na 3 miliony wzięta w sierpniu 2008 czyli w miesiącu w którym rozpoczął się krach na nieruchomościach.
loosac
Bezczelnosc i bufonada! Wypilem ale to winna latarnia ze na nia wpadlem!
Bezczewlny typ, chamski, ordynarny -jak wiekszosc ludzi zwiazanych ze stacja z ktorej sie wywodzi.
maropl
Hmmm sprawa dotyczy chyba weksla - i wypowiada się na temat weksla.
Bezczelność rodem z TVPis
spedytor
A ja mysle ze jednak to mózg zawiódł na całosci
eagleeye
Pan Kamil widzę że trochę "bajdurzy". Wszystkiego się spodziewałem ale że obwini bank to już chyba lekka przesada. No chyba że wini bank za to że przyjoł ten weksel
spaceavenger
Niestety na frankach przejechali się nie tylko zwykli zjadacze chleba...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki