Infrastruktura energetyczna na Ukrainie jest brutalnie niszczona. Ukraińcy nie będą mieli czym ogrzać swoich mieszkań. Prawdopodobnie nowa fala uchodźców napłynie do Polski. Trwają przygotowania do tej sytuacji - powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda.


Prezydent podczas rozmowy w studiu Kongresu 590 w Rzeszowie podkreślił istotną rolę Podkarpacia w udzielaniu pomocy Ukrainie. "Podkarpacie staje na wysokości zadania w trudnym czasie, kiedy przybywają tutaj cały czas uchodźcy z Ukrainy. W czasie, w którym toczy się wojna na Ukrainie, będąca wynikiem rosyjskiej napaści na ten kraj, Podkarpacie zdało egzamin" - mówił prezydent.
Jak dodał, przez Podkarpacie i Rzeszów biegnie nieustannie dla Ukrainy pomoc humanitarna, rzeczowa i militarna. Podkreślił, że w ostatnim czasie "infrastruktura energetyczna na Ukrainie jest brutalnie niszczona i burzona przez Rosjan". "Ukraińcy nie będą mieli w wielu przypadkach, czym ogrzać swoich mieszkań, nie będą mieli ciepłej wody. Prawdopodobnie nowa fala uchodźców napłynie do Polski. Te przygotowania tutaj w tej chwili trwają. Rozmawiałem o tym z marszałkiem województwa podkarpackiego Władysławem Ortylem" - mówił prezydent.
Podkreślił przy tym, że państwo polskie musi normalnie funkcjonować. "To, że społeczeństwo, tutejszy biznes i władze zdają egzamin, jest bardzo ważne i pokazuje ich odpowiedzialność" - dodał prezydent Duda.
W ostatnich tygodniach wojska rosyjskie znacząco zintensyfikowały ostrzały obiektów energetycznych na Ukrainie. Atakowano tego rodzaju instalacje m.in. w Kijowie, a także w większości regionów kraju.

Ukraińscy politycy i media podkreślają, że kraj przygotowuje się na ciężką zimę i poważny deficyt energii. Według nich, poprzez ostrzały ukraińskiej infrastruktury cywilnej Kreml próbuje wywołać katastrofę humanitarną i sprowokować nową falę uchodźców do krajów europejskich.
Jak podkreślają eksperci, ataki na obiekty cywilne są zbrodnią wojenną w świetle prawa międzynarodowego, a niszczenie infrastruktury energetycznej nie ma żadnego uzasadnienia wojskowego.
Duda: Rozmawiamy o odbudowie Ukrainy, będziemy mieli w tym udział
Rozmawiamy o odbudowie Ukrainy, będziemy mieli w tym udział - powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda. Skala zniszczeń dokonywanych przez Rosjan każdego dnia staje się tak ogromna, że proces odbudowy będzie długotrwały i angażujący wszystkich, niezależnie od konkurencji - podkreślił.
Andrzej Duda w studiu Kongresu 590 w Rzeszowie zaznaczył, że Polska już teraz uczestniczy we wszystkich ważnych dyskusjach na temat odbudowy naszego wschodniego sąsiada.
"Jesteśmy państwem bezpośrednio sąsiadującym i z całą pewnością będziemy w tym procesie odbudowy brali udział. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości" - powiedział Duda.
"Namawiam tu do odwagi polskich przedsiębiorców i będziemy starali się stworzyć ku temu jak najlepsze warunki" - powiedział prezydent, podkreślając, że takie rozmowy już są prowadzone z władzami Ukrainy.
Zaznaczył, że konkurencja jest tu i będzie - przede wszystkim z krajami Europy Zachodniej, USA i innych - ale, jak mówił, niestety skala zniszczeń dokonywanych przez Rosjan każdego dnia podczas tej agresji "staje się tak ogromna, że będzie to proces długotrwały i angażujący wszystkich, niezależnie od konkurencji".
Duda powiedział, że pociesza w ten sposób uchodźców z Ukrainy, z którymi się spotyka, że w ten sposób ich kraj uzyska całkiem nową, nowoczesną infrastrukturę, nie postsowiecką, "nie jako dziadostwo", które do tej pory mieli jako spadek po czasach Związku Radzieckiego.
"Bedą mieli nowoczesną infrastrukturę, prawdziwie w europejskim, prawdziwie nowoczesnym stylu" - zapewnił.
To na pewno będzie również dla nich ogromna szansa rozwojowa - dodał.
Podkreślił, że wszyscy wierzymy w to, że Ukraina obroni się przed rosyjską agresją, że będzie krajem, który sam decyduje o sobie i będzie też w przyszłości krajem Unii Europejskiej. Tym samym będzie to olbrzymia przestrzeń dla naszego rozwoju gospodarczego, dla rozwoju naszych przedsiębiorców - mówił prezydent Duda, przypominając, że Ukraina jest tak samo licznym krajem jak nasz, o dwukrotnie większej powierzchni i z dużym rynkiem.
Zdaniem Dudy to, jak Polacy zachowali się wobec Ukraińców w tych ciężkich dla nich chwilach agresji Moskwy, gdy zostali zmuszeni wyjechać ze swojej ojczyzny, będzie procentowało w przyszłości nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale też w sprawach gospodarczych.
"Mówimy: prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie. Przyszła bieda na Ukrainę, przyszła bieda na naród ukraiński i Polacy stanęli na wysokości zadania" - mówił, dziękując rodakom za taką postawę.
Zaznaczył, że polskie firmy nawet wobec generalnych prognoz sytuacji gospodarczej na świecie i słabych prognozach ekonomicznych - choć mimo to dla Polski jednych z lepszych w UE - mogą wygrać. Przekonywał przedsiębiorców, że w takich czasach też trzeba grać na bessę i starać się znaleźć możliwość wygrania również tej trudnej sytuacji.
"To jest do wygrania i w efekcie powinno nam przynieść sukces w postaci tego, że znów zbliżymy się pod względem rozwoju gospodarczego i mam nadzieję również pod względem rozwoju zamożności do społeczeństw i krajów zachodniej Europy" - przekonywał.(PAP)
autorzy: Aleksander Główczewski, Mateusz Mikowski
ago/ itm/ mm/




























































