Tatry to nie tylko Giewont, ale i drożyzna. Ferie to świetny okres dla górali, którzy uwielbiają dutki. Portfele muszą szykować szczególnie kierowcy. Tanio nie jest.


Jak ferie zimowe - to Zakopane. Ale trzeba na taki wyjazd przygotować portfele. Kierowcy nie przebierają w słowach i mówią wprost - "drożyzna", "to zdzierstwo". Jak się bowiem okazuje, parking na Palenicy Białczańskiej lub Łysej Polanie pod Morskim Okiem to wydatek nawet 75 złotych. I to za jeden samochód osobowy.
Jak informuje TPN, standardowa opłata w szczycie sezonu to 55 złotych za miejsce parkingowe dla osobówki. Jednak cena ta obowiązuje przy zakupie biletu parkingowego drogą on-line oraz z wyprzedzeniem. W dniu przyjazdu cena jest o 10 zł wyższa względem ceny bazowej, a w razie wysokiego popytu na bilety na dany dzień cena będzie wyższa o maksymalnie 20 zł w stosunku do ceny bazowej.
Przeczytaj także
Szczegółowy cennik parkingów TPN na poszczególne dni można znaleźć tutaj. TPN radzi, by dla pewności (ale i oszczędności) rezerwować bilety parkingowe poprzez stronę internetową.
ReklamaZobacz także
Przed szlakiem do Morskiego Oka znajdują się także prywatne parkingi w Bukowinie Tatrzańskiej. Są one jednak położone dalej niż te należące do TPN, bo 7 km od wejścia na szlak. W tym przypadku postój kosztuje od 35 do 39 złotych/dzień.

Na brak zimowych turystów górale nie mogą narzekać. Pierwsze tygodnie ferii cieszę się dużym zainteresowaniem planujących wypoczynek pod Tatrami. Goście najchętniej wybierają hotele o wysokim standardzie, oferujące pakiety wypoczynkowe – mówi PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
JM





























































