Czwartek był dniem odrabiania strat po fatalnej środowej sesji. Wydatnie pomógł w tym Mario Draghi, który dostarczył paliwa do popołudniowych wzrostów. Na tle europejskich indeksów znów wyróżniał się WIG20, tym razem jednak negatywnie.


- Mamy szereg instrumentów. Nie chcemy dziś o nich mówić w szczegółach, ale raczej zaznaczyć, że możemy w marcu zastanowić się nad naszą polityką – tymi słowami Mario Draghi zasugerował możliwe zmiany w polityce ECB. Inwestorzy przełożyli te słowa ponad zapowiedź możliwego spowolnienia w strefie euro i mając nadzieję na dopływ świeżej gotówki na rynki ruszyli na zakupy. DAX, IBEX i CAC zyskały 2%, MIB ponad 4%.
Od stawki wyraźnie odstawał jednak WIG20, który jeszcze na pół godziny przed końcem handlu znajdował się pod kreską, mimo iż przez niemal całą sesję znajdował się on ponad 1% powyżej poziomu zamknięcia ze środy. Indeksowi wydawały się nawet nie pomagać lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.
Koniec końców blue chipom udało się powrócić ponad kreskę. WIG20 sesję zakończył 0,55% na plusie. Słabiej wypadły pozostałe flagowe indeksy, sWIG i mWIG straciły odpowiednio 0,5% i 1,1%. W konsekwencji WIG zakończył dzień 0,1% pod kreską. Obroty wyniosły 746 mln zł
Eurocash w górę, ciekawie na bankach
Liderem wzrostów wśród blue chipów był Eurocash (+4,5%). Spółka podpisała z sześcioma osobami fizycznymi przedwstępną umowę zakupu 100 proc. udziałów w spółce Polska Dystrybucja Alkoholi. Za jego plecami znalazła się Energa (+2,9%), która po słowach ministra Tchórzewskiego o utrzymaniu programu dywidendowego rosła także wczoraj. Na podium znalazło się miejsce także dla PGNiG (+2,3%). Spółka zależna paliwowego giganta dostała dwie koncesje na Morzu Norweskim i po jednej - na Morzu Północnym i Morzu Barentsa.
Najsłabszą spółką indeksu było CCC (-3,3%), które wciąż osuwa się w stronę psychologicznego poziomu 100 zł. W gronie działających na niekorzyść firmy z Polkowic czynników należy wymienić m.in. słabość złotego. Para USD/PLN znajduje się w mocnym trendzie wzrostowym, dziś dolar przebił kolejny niewidziany od 2002 roku poziom - 4,15. Dla spółki jest to o tyle istotne, że część towaru zakupuje właśnie za dolary.
Słabo prezentowały się również banki, także te spoza indeksu blue chipów. Getin Noble, taniejąc o 6,3%, pogłębił swoje historyczne minima. O ponad 3% osunęły się papiery Handlowego, ING oraz Idei. Ponad 2,5% spadki notowały mBank i Alior. Równoważyć próbowali to sektorowi giganci: akcje Pekao i PKO podrożały o ponad 1%, WIG-Banki dzień zakończył kosmetycznym wzrostem.





























































