REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Domena to znacząca wartość w biznesie

2007-07-09 12:00
publikacja
2007-07-09 12:00
Nazwa domenowa to istotny element naszej komunikacji marketingowej. Domena internetowa, w której użyto nazwy innej firmy, może zmylić klienta. A to - zdaniem sądu – to już nieuczciwa reklama.

Jak uzasadnia cytowana przez „Rzeczpospolitą”, sędzia Ewa Nowińska, adresy internetowe postrzegane są jako atrakcyjne narzędzia reklamy i promocji. Strony internetowe są bowiem nośnikiem informacji i często platformą transakcyjną, a adres internetowy zachęca do odwiedzania i skorzystania z prezentowanej tam oferty.

Orzeczenie sądu dotyczy opisywanej przez „Rzeczpospolitą” sprawy, która toczyła się pomiędzy dwoma przedsiębiorcami używającymi w swojej działalności nazwy „bileteria”. Wojciech Wojewódzki od 1997 r. prowadzi działalność gospodarczą, używając do niej spornej nazwy. Ponad dwa lata później Dariusz B. zarejestrował domeny www.bileteria.pl oraz www.bileteria.com.pl. Wcześniej bezskutecznie proponował Wojciechowi Wojewódzkiemu wspólny biznes i sprzedaż biletów przez Internet. Ten ostatni z kolei założył spółkę Bileteria sp. z o.o. i zarejestrował znak towarowy „bileteria" zarówno w Urzędzie Patentowym, jak i Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego. Skierował też pozew do Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych, domagając się, aby Dariusz B. przestał korzystać z zarejestrowanych adresów.

Właściciel domen argumentował, że określenie „bileteria" ma charakter ogólny i opisowy, podobnie jak biżuteria czy galanteria, i nie powinno być chronione.

Sąd przychylił się jednak do argumentacji powoda, który zwracał uwagę, że posługiwał się oznaczeniem „bileteria" co najmniej dwa lata przed rejestracją domen. Wpisując adres zawierający słowo „bileteria”, klienci mogli sądzić, że korzystają z jego usług.

Sąd doszedł do wniosku, że rejestrując sporne domeny, właściciel domen bileteria.pl i bileteria.com.pl dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji poprzez reklamę mogącą wprowadzić klienta w błąd (art. 16 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji). Odwołał się przy tym do unijnej dyrektywy 84/450/EWG, która za reklamę uważa „każdą wypowiedź, której celem jest promocja towarów lub usług".



Redakcja

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Tomek
Widzę, że nadal panuje durny przepis odbierający ludziom domeny!
Po 1 to człowiek rejestrujący je wniósł opłaty a odebranie ich (nawet w sądzie) powinno obligować powoda przynajmniej do pokrycia kosztów ich utrzymania.

Po 2 to zasada była prosta, kto pierwszy ten lepszy przy rejestracji domen a to, że człowiek mający firmę
Widzę, że nadal panuje durny przepis odbierający ludziom domeny!
Po 1 to człowiek rejestrujący je wniósł opłaty a odebranie ich (nawet w sądzie) powinno obligować powoda przynajmniej do pokrycia kosztów ich utrzymania.

Po 2 to zasada była prosta, kto pierwszy ten lepszy przy rejestracji domen a to, że człowiek mający firmę o tej samej/podobnej nazwie obudził się za późno to jego problem.

Po 3 to tak uogólnione słowo jak domeny w artykule dyskwalifikują prawo do nazwy bo nie jest ona słowem unikalnym i wymyślonym przez właściciela firmy.

Po 4 to zastrzeżenie takiej nazwy nie powinno odbierać praw do używania ich przez osoby trzecie jeśli bezpośrednio nie uderzały w interes podmiotu, który "zastrzegł" nazwę np. na stronie pod tymi adresami nie widniały oferty przypisywane firmie lub treści niezgodne z prawdą.

Po 5 to istnieje rynek domenowy i można nimi handlować a skoro właściciel tej firmy nie chciał wspólnie prowadzić działalności z właścicielem domeny to po prostu był skąpy bo mógł chociaż zaproponować jej odkupienie!

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki