Dolar tanieje pod wpływem słów Bena Bernanke zapowiadającego większą skalę ilościowego łagodzenia. Euro umacnia się w nadziei na zażegnanie kryzysu finansowego w Irlandii. Apetyt na ryzyko wzmacnia zapowiedź przedłużenia ulg podatkowych w Stanach Zjednoczonych.
Dolar znajduje się pod presją spadkową ze względu na wypowiedzi Bena Bernanke. Szef Rezerwy Federalnej rozważa zwiększenie skali skupu rządowych obligacji powyżej zapowiadanych wcześniej 600 mld dolarów. Kolejne kroki banku centralnego są uzależnione od koniunktury Stanach Zjednoczonych.
Ostatnie dane z rynku pracy pokazują, że amerykańska gospodarka jest bardzo odległa od zadowalającego poziomu ożywienia. Bezrobocie wzrosło do 9,8 proc., a w sektorze pozarolniczym powstało zaledwie 39 tys. nowych miejsc pracy. W tej sytuacji można spodziewać się, że zapowiedzi Bena Bernanke wejdą w życie już niedługo.
Euro rośnie w nadziei na zażegnanie kryzysu finansowego w Irlandii. Krokiem w tym kierunku będzie przyjęcie budżetu oszczędnościowego, nad który już dziś odbędzie się głosowanie w irlandzkim parlamencie. Nic nie wskazuje na to, że głosowanie może skończyć się porażką. Taki rozwój wypadków pogrzebałby nadzieję na szybkie uśmierzenie irlandzkich kłopotów i umocnienie stabilności strefy euro oraz wspólnej waluty.
Za wzrost apetytu na ryzyko odpowiadają dodatkowo wieści napływające ze Stanów Zjednoczonych. Administracja Baracka Obamy zgodziła się przedłużyć ulgi podatkowe dla najbogatszych obywateli o kolejne dwa lata. Jednocześnie zmniejszyła obciążenia płac oraz zapewniła dłuższą wypłatę zasiłków dla bezrobotnych.
Przed 15:30 wspólna waluta umacniała się wobec dolara o niemal 0,7 proc. Zyskiwała 0,9 proc. do jena oraz 0,2 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego.
Dolar prezentował się zdecydowanie gorzej. Taniał 0,4 proc. do franka szwajcarskiego oraz 0,6 proc. w stosunku do funta brytyjskiego. Umacniał się o 0,2 proc. wobec wyjątkowo słabego jena.
P.L.




























































