Sprzedaż nowych samochodów wciąż jest bardzo niska. Producenci narzekają. Przyczyna jest oczywista: Polska to kraj biednych ludzi, a przeciętny Kowalski ma problem z zakupem nawet najtańszego nowego auta.

Image licensed by Ingram Image
Przewidywana sprzedaż nowych samochodów nie powinna przekroczyć 300 tys. sztuk. Do tej statystyki zaliczają się auta z kratką. Tymczasem używanych samochodów kupimy dwukrotnie więcej. Eksperci twierdzą, że bieżący rok i tak jest dobry dla producentów nowych samochodów w Polsce, ponieważ liczba zarejestrowanych nowych pojazdów do sierpnia wzrosła o 3,7% niż w analogicznym okresie rok temu. Nie zmienia to faktu, że nowy samochód to wciąż często nieosiągalne marzenie dla milionów pracujących Polaków.
![]() | »Czy paliwo może być tańsze? |
| »Jakie auta najchętniej kupują Polacy? |
Tymczasem cena najtańszego nowego auta wynosi minimum 26 tys. zł. I jest to pojazd mały, na pewno nie samochód rodzinny. Ceny nowych samochodów, które mogą być już uznawane za rodzinne, zaczynają się od minimum 50 tys. zł. Czy zatem przeciętną rodzinę stać na taki zakup i po jakim czasie?
Kogo stać na nowe auto?
Na początku powstaje pytanie, jaki model rodziny wybrać? Może to być małżeństwo z dwójką dzieci z dużego miasta, gdzie mąż zarabia 5 tys. zł miesięcznie netto, a żona 3,5 tys. zł miesięcznie netto. Może, ale byłby to obraz nieprawdziwy, bo tak dobrze wynagradzanych w Polsce małżeństw jest mniej niż 10%.
![]() | » Auto na gaz - czy to się jeszcze opłaca? |
Teoretycznie najlepiej kupić samochód za gotówkę, bo jest wtedy najtańszy. Jednak najpierw trzeba odłożyć pieniądze. Przyjmijmy, że rodzina ma mieszkanie i nie ma innych kredytów, co samo w sobie już budzi kontrowersje. Wtedy na czynsz, jedzenie, ubrania, wakacje i inne rzeczy wyda ok. 2,5 tys. zł miesięcznie – 625 zł na głowę. 700 zł można odkładać np. na lokatach i już po ok. 6 latach można myśleć o zakupie nowego auta. Oczywiście pod warunkiem, że nie będziemy oszczędności uszczuplać na inne nieprzewidziane wydatki, np. dziecko chciało tablet, wycieczkę do Anglii, telewizor się popsuł itd. W tej sytuacji raczej pierwsze nowe auto „rodzinne” kupimy później niż po 6 latach.
Jednak kto będzie tyle czekać?
Można odłożyć trochę, a resztę wziąć w kredycie. Po dwóch latach oszczędzania takiej kwoty na najlepszych lokatach będziemy mieli ok. 15 tys. zł. Potrzebne 35 tys. zł rozłożymy na 60 rat w najtańszej możliwej opcji po 720 zł miesięcznie. Wtedy rzeczywiście nowe auto będziemy mieli dość szybko (jeśli znajdziemy pojazd za 50 tys. zł), ale przez 7 lat (2 lata oszczędzania plus 5 lat kredytu) nie 50 tysięcy, ale ok. 60 tysięcy. Nic dziwnego, że większość Polaków wybiera samochody używane.
![]() | »Oceń swojego ubezpieczyciela! |
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl



































































