Unijni prawodawcy spróbują porozumieć się w środę wieczorem w sprawie przepisów o koordynowaniu systemów zabezpieczenia społecznego. Negocjatorka europarlamentu Gabriele Bischoff ogłosiła, że chce wprowadzenia obowiązku zawiadomienia o delegowaniu jeszcze przed wysłaniem pracownika do innego kraju.


Bischoff, niemiecka socjaldemokratka, powiedziała kilku korespondentom w Brukseli, w tym PAP, że system zawiadamiania o kierowaniu pracowników do innego kraju UE powinien działać niczym certyfikaty o szczepieniach, które obowiązywały w czasie pandemii COVID-19.
- Od wielu, wielu lat, jako Parlament Europejski, naciskamy na rozwiązania cyfrowe. Uważamy, że skoro w ciągu kilku miesięcy udało nam się opracować cyfrowy certyfikat szczepień, który można sprawdzić we wszystkich innych państwach członkowskich (...), to jesteśmy również w stanie zmodernizować prawo dotyczące zabezpieczenia społecznego tak, by zapewnić informacje w czasie rzeczywistym - zaznaczyła.
ReklamaZobacz także
W jej ocenie takie rozwiązanie da większą pewność pracownikom. - Alternatywą jest to, że nadal będziemy mieli pewne modele dumpingu (socjalnego - PAP) w państwach członkowskich - podkreśliła Bischoff.
Polityczka zapowiedziała, że będzie forsować takie rozwiązanie w negocjacjach z cypryjską prezydencją reprezentującą kraje członkowskie w Radzie UE oraz Komisją Europejską, które odbędą się w Brukseli w środę wieczorem. Unijni negocjatorzy podejmą próbę wypracowania ostatecznego kształtu nowych przepisów w sprawie koordynowania systemów zabezpieczenia społecznego.

Ekspert z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy dr Marcin Kiełbasa powiedział PAP, że rozwiązanie forsowane przez PE oznaczałoby rewolucję w przepływie pracowników w UE, która mogłaby utrudnić funkcjonowanie zarówno firmom, jak i samym pracownikom skierowanym do innych państw członkowskich. - Taka prenotyfikacja oznaczałaby w zasadzie obowiązek złożenia wniosku o A1 przed oddelegowaniem za każdym razem - powiedział.
- Chociaż polski ZUS w ostatnich latach się zinformatyzował i od kwietnia 2022 r. wnioski o A1 są składane elektronicznie, to nadal zrealizowanie takiego obowiązku byłoby w praktyce trudne - podkreślił dr Kiełbasa.
Chodzi o to, że zaświadczenia o A1 „podróżują” wolniej niż sam pracownik. - Pracodawcy niekiedy decydują o wysłaniu pracowników z dnia na dzień. Powiedzmy, że wyjazd jest dzisiaj po południu i wniosek o zaświadczenie A1 zostaje złożony tego samego dnia jeszcze przed wyjazdem, a osoba wysłana zacznie pracę np. we Francji jutro. Jeśli przyjdzie kontrola, to ona po prostu tego wniosku nie zobaczy, bo on będzie procedowany - zaznaczył.
Prace nad zmianami w przepisach dotyczących koordynowania zabezpieczeń społecznych rozpoczęły się 10 lat temu, kiedy z projektem wyszła Komisja Europejska. Prezydencje w Radzie UE i Parlament Europejski podjęły od tego czasu kilkanaście prób znalezienia kompromisu. Dwukrotnie udało im się porozumieć, ale potem efekt ich prac odrzuciły kraje członkowskie. W środę odbędzie się 20. runda rozmów.
Jeśli w środę dojdzie do porozumienia, wynegocjowany kształt przepisów zatwierdzą lub odrzucą ambasadorowie państw członkowskich, co może nastąpić 27 kwietnia.
Bischoff powiedziała, że jest „ostrożną optymistką” jeśli chodzi o wynik negocjacji.
- Mówimy o 14 milionach ludzi w Europie, którzy znajdują się w sytuacjach transgranicznych i którzy mają prawo mieć jasność co do tego, gdzie są ubezpieczeni i gdzie mogą otrzymać świadczenia w razie potrzeby - podkreśliła. Chodzi o to, by mogli oni łatwo przenosić swoje prawa do zabezpieczenia społecznego, gdy mieszkają lub pracują w innym kraju w Europie, w tym świadczenia rodzinne, zasiłek dla bezrobotnych czy renty.
Według negocjatorki PE 80 proc. zmian została już uzgodniona i nie wywołuje kontrowersji, a obie strony wracają do negocjacji pomimo różnic zdań, ponieważ nowe przepisy są po prostu konieczne.
Próbę znalezienia kompromisu podjęła także polska prezydencja w Radzie UE w pierwszym półroczu 2025 r. Polska proponowała elastyczność w kwestii wniosku A1, który miałby być składany z wyprzedzeniem „w miarę możliwości”, gdy jest to możliwe. Dawałoby to większe pole manewru przedsiębiorstwom delegującym. Propozycji tej nie przyjął jednak PE.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/ amac/































































