Wyrok w sprawie samego "króla żelatyny", Kazimierza G. - również dłużnika WFOŚiGW - zapadnie za tydzień (19 grudnia). Pozwany dostarczył bowiem sądowi kilka dokumentów, których wiarygodność trzeba sprawdzić w krajowym rejestrze sądowym.
Werdykt w sprawie Anny G. - jeszcze nieprawomocny - ogłoszony został bez jej udziału (pozwana przebywa w Austrii). Nie było też jej pełnomocnika, którym jest ojciec Kazimierz G.
W 2000 roku Anna G., prowadząc firmę Industry Grabek, wzięła kredyt w funduszu na budowę zakładu utylizacji odpadów poubojowych w Zgierzu.
Wcześniej na ten sam cel zaciągnął kredyt jej ojciec. W rzeczywistości powstała fabryka żelatyny, która jednak do tej pory nie ruszyła, a dług nie był spłacany.
WFOŚiGW próbował rozwiązać tę kwestię polubownie. Nie udało się i sprawa trafiła do sądu. Na kolejne rozprawy pozwani się nie stawiali. W końcu sędzia Krzysztof Kacprzak wydał wyrok bez ich udziału.
Express Ilustrowany
(st)





























































