Comarch na przełomie 2016 i 2017 r. spodziewa się ożywienia zamówień w sektorze publicznym. Obecny portfel zamówień spółki jest wyższy rdr. Grupa liczy na powtórzenia w tym roku poziomu sprzedaży w segmencie TMT z 2015 r. Tegoroczny CAPEX obecnie szacowany jest na 120-130 mln zł, a w 2017 r. na ponad 70 mln zł.
"Nasz portfel zamówień poprawił się od ostatniego kwartału, głównie za sprawą kontraktów podpisanych w czerwcu i lipcu. Portfel na 2016 r. jest też wyższy niż rok temu, jak również wyższy jest portfel na 2017 r." - powiedział na spotkaniu z analitykami i dziennikarzami Konrad Tarański, wiceprezes Comarchu.
Po pierwszym półroczu Comarch, zgodnie z oczekiwaniami, zanotował spadek sprzedaży do sektora publicznego. Spodziewa się, że poprawa w tym segmencie będzie widoczna w wynikach 2017 r.
"Już widzimy pewne symptomy zapowiadające ożywienie na rynku publicznym i spodziewamy się, że ożywienie w postaci ogłaszanych i rozstrzyganych przetargów będzie widoczne na przełomie 2016 i 2017 r., co powinno znaleźć odzwierciedlenie w wynikach 2017 r." - powiedział wiceprezes.

Segmentem o największym udziale w przychodach Comarchu jest segment: telekomunikacja, media i IT, który w 2015 r. wygenerował ponad 300 mln zł przychodów, a w pierwszym półroczu 2016 r. blisko 150 mln zł.
"Będziemy starali się w tym roku utrzymać ubiegłoroczny poziom sprzedaży w segmencie TMT. Nie będzie to oczywiście łatwe ze względu na wysoką bazę, ale będziemy się starać" - powiedział Tarański.
W pierwszej połowie 2016 r. w strukturze sprzedaży Comarchu rekordowo niska była sprzedaż rozwiązań firm trzecich, która odpowiadała za 6,5 proc. przychodów.
"Jeśli chodzi o perspektywy na cały rok, to udział ten nie powinien się istotnie zmienić" - powiedział wiceprezes.
Tarański zwracał na konferencji uwagę na ciągle utrzymującą się w spółce presję na wzrost wynagrodzeń. Dodatkowo Comarch istotnie zwiększył zatrudnienie w drugiej połowie 2015 r., co spowodowało wzrost funduszu płac na koniec czerwca w ujęciu rdr o ponad 21 proc.
"Biorąc pod uwagę stan z końca grudnia to zatrudnienie na koniec półrocza utrzymywało się na podobnym poziomie. W drugiej połowie roku, a zwłaszcza w trzecim kwartale oczekujemy lekkiego wzrostu zatrudnienia" - powiedział Tarański.
Comarch w związku z realizowanymi inwestycjami m.in. budową budynków biurowych i data center zanotuje w tym roku wysokie nakłady inwestycyjne. Tarański obecnie szacuje, że wyniosą one około 120-130 mln zł. Spodziewa się, że wartość nakładów powinna spaść w 2017 r.
"W przyszłym roku będziemy kończyć budowę w Lille i budynku w Krakowie więc szacuje, że łącznie z nakładami odtworzeniowymi plus zakupem środków trwałych może to być ponad 70 mln zł. Z tym zastrzeżeniem, ze mogą oczywiście pojawić się duże kontrakty pod które będziemy musieli zakupić infrastrukturę i wówczas ta kwota się zwiększy" - powiedział.
Poinformował też, ze obecnie spółka nie planuje nowych inwestycji infrastrukturalnych na 2018 r. i w tym kontekście nie wyklucza, że może pojawić się pole do wypłaty dywidendy w tym okresie. (PAP)
gsu/ asa/


























































