
Instytucje finansowe wprowadzają różne metody postępowania, kiedy kredytobiorca zaczyna zalegać z płatnościami. W przypadku kredytów hipotecznych banki prawie zawsze starają się dochodzić swoich roszczeń na własną rękę. Najpierw negocjują możliwość zmniejszenia wysokości rat czy częściowego zawieszenia spłat kapitału na kilka miesięcy, a jeśli to nie rozwiązuje problemu kierują sprawę do sądu, a następnie do komornika.
Zwykle tego typu zobowiązania są gwarantowane hipoteką, dlatego dochodzenie roszczeń jest znacznie lepiej zabezpieczone i łatwiejsze niż w przypadku kredytów detalicznych, ratalnych czy zobowiązań na kartach kredytowych. Dlatego coraz częściej banki decydują się odsprzedawać tego typu wierzytelności firmom wyspecjalizowanym w odzyskiwaniu przeterminowanych zobowiązań. Jak szacuje jeden z wiodących podmiotów na rynku obrotu wierzytelnościami, P.R.E.S.C.O. GROUP tylko w pierwszej połowie 2012 roku instytucje finansowe (banki i ubezpieczyciele) zdecydowały się na sprzedaż portfeli niespłaconych zobowiązań o wartości ok. 3 mld zł.
| » Czy opłaca się inwestować w długi? |
Do firm zajmujących się odzyskiwaniem wierzytelności trafiają najczęściej zobowiązania, których klienci nie spłacają od kilku lat, często już po nieskutecznej egzekucji. Banki organizują specjalne przetargi portfeli przeterminowanych zobowiązań. Do firm z branży obrotu wierzytelnościami trafią oferty przetargowe, w których pierwotni wierzyciele określają ile pożyczek składa się na portfel, jaką grupę reprezentują kredytobiorcy, na jakim etapie jest przeprowadzona już egzekucja należności. Na tej podstawie firma wycenia dany portfel i kupuje go za kilka do kilkudziesięciu proc. jego wartości nominalnej. Wraz z zawarciem umowy, bank przekazuje również pełną dokumentację dotyczącą poszczególnych spraw.
Po przejęciu portfela długów przez firmę zajmującą się obrotem wierzytelnościami, każda sprawa traktowana jest indywidualnie. Weryfikowane są dane osoby zadłużonej. Często wystarczy wysłanie jednego monitu, aby należność została uregulowana bo np. okazuje się, że dana osoba nawet nie była świadoma istnienia zaległości, ponieważ zmieniła adres zamieszkania i nie otrzymywała kierowanej uprzednio korespondencji. Po wysłaniu listu z informacją o przejęciu zadłużenia przez P.R.E.S.C.O., z osobą zadłużoną kontaktuje się konsultant. Zwykle, nie tylko informuje on o zadłużeniu, ale również stara się pomóc ustalić plan spłaty. W przeciwieństwie do banków, firma windykacyjna może rozłożyć je na okres do 10 lat, a jednostkowa wpłata może być niewielka i wynosić nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie, tak by nie obciążać zbytnio dłużnika. Warto podkreślić, że firmy zajmujące się obrotem wierzytelnościami nie pobierają dodatkowych opłat za rozłożenie należności na większą niż pierwotnie liczbę rat. Jeśli w trakcie okresu regulowania należności sytuacja dłużnika ulegnie zmianie i będzie on chciał szybciej spłacić swoje zobowiązanie lub na krótki czas zawiesić oddawanie zobowiązania, to również może skorzystać z takiej możliwości. W ten sposób udaje się odzyskać prawie co trzecie zaległe zobowiązanie.
Pozostałe należności odzyskiwane są na drodze sądowej, a następnie trafiają do egzekucji komorniczej.
Sytuacja, w której klient banku traci możliwość regulowania swoich zobowiązań należy do bardzo kłopotliwych. Jednak w tego typu przypadkach warto razem z pracownikiem instytucji finansowej czy firmy zajmującej się odzyskiwaniem zobowiązań znaleźć polubowne rozwiązanie. W przypadku pojawienia się problemów ze spłacaniem rat, warto zgłosić je bankowi niezwłocznie kiedy tylko się one pojawią.
Wielu klientów czeka bowiem kilka miesięcy, udając, że nic się nie dzieje, nie odbierając pism monitujących, czy telefonów z banku. Kiedy dochodzą do wniosku, że jednak chcą negocjować, często jest już za późno, bo sprawa została skierowana do sądu. Wtedy saldo zadłużenia zwiększa się przez dodatkowe koszty postępowania sądowego, czy egzekucji komorniczej. Warto nie dopuścić do takiej sytuacji i podjąć rozmowy z wierzycielem jak najwcześniej po stwierdzeniu możliwych kłopotów w terminowym regulowaniu swoich zobowiązań.
Wojciech Andrzejewski, Wiceprezes zarządu P.R.E.S.C.O. GROUP S.A.
Źródło:Informacja prasowa

































































