Lider Republikanów John Boehner jest gotowy do ustępstw w negocjacjach z Demokratami, aby nie dopuścić do bankructwa Stanów Zjednoczonych.
Brak porozumienia w sprawie budżetu Stanów Zjednoczonych, który doprowadził do paraliżu administracji federalnej od początku października, to nie jedyny problem Amerykanów. Krytyczne znaczenie dla przyszłości Waszyngtonu ma limit długu.
Już 17 października Stany Zjednoczone osiągną dopuszczalny limit zadłużenia. Jeżeli wcześniej politycy nie zdecydują o podniesieniu pułapu zadłużenia, to Waszyngton nie będzie mógł pożyczać więcej pieniędzy, czego konsekwencją będzie konieczność ogłoszenia niewypłacalności. Taka sytuacja miałaby miejsce po raz pierwszy w historii.

źródło: NYTimes
W czwartek amerykańskie Departament Skarbu ocenił, że reperkusje bankructwa Waszyngtonu miałyby daleko idące konsekwencje nie tylko dla rynków finansowych, lecz także dla gospodarki. Negatywny wpływ realizacji czarnego scenariusza byłby większy niż upadek banku Lehman Brothers odpowiadający za kryzys z 2008 roku.

Jednak istnieje nadzieja na porozumienie. New York Times cytuje jednego z kongresmenów, który twierdzi, że lider Republikanów John Boehner jest gotowy do złagodzenia swojego stanowiska, aby nie dopuścić do niewypłacalności Stanów Zjednoczonych.
Amerykański impas budżetowy oraz wciąż możliwa niewypłacalność w perspektywie niespełna dwóch tygodni to obecnie najważniejsze zagrożenia dla rynków finansowych. Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami około 1 proc. Także w Europie przeważała czerwień. Natomiast wyjątkiem była GPW, gdzie indeks WIG30 wzrósł o 0,3 proc.
PL




























































