REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chroniczny deficyt handlowy

2011-07-18 15:38
publikacja
2011-07-18 15:38
Kiedy pisałem o nieskuteczności polskich polityków w międzynarodowej walce o kontrakty dla własnego przemysłu oraz o skutkach tej polityki, czyli prawie dwudziestoletnich stratach w handlu zagranicznym - nie spodziewałem się, że ten zły nawyk ma znacznie dłuższą historię.

Sięgnąłem głębiej, także do czasów przedwojennej Polski, i się mocno zdziwiłem. Od 1929 roku (dokąd sięgają statystyki GUS-u) Polska prawie ciągle miała deficyt handlowy (oczywiście wg tych wyrywkowych danych).

Tak przed wojną (pamiętamy, że musieliśmy pożyczać pieniądze na zakup broni tuż przed wrześniem 1939), jak i po wojnie, do lat siedemdziesiątych. Jedynym okresem, gdy mieliśmy dodatnie saldo wymiany handlowej były lata 80-te, które i tak zaowocowały ogłoszeniem niewypłacalności PRL. (...)

Ciąg dalszy tekstu na blogu Andrzeja Szczęśniaka. Zapraszamy!

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bitwa o próg w PIT. Podatnicy na skali mogą nieco zyskać, ale dużych zmian nie należy się spodziewać
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~deficyt wiedzy
polacy powinni zająć się tym co robią najlepiej na świecie czyli budowaniem kolejnych pomników jana pawła II. Autostrady, koleje tunele, to im bardzo słabo wychodzi. Wisła będzie uregolowana, a warszawa i kraków staną się portami morskimi, po kolejnych 5-tych rozbiorach polski, gdy dorzecze wisły znajdzie się w zaborze pruskim !!
~fakt
Jak byłem małym chłopcem,a było to parę lat po wojnie, to moja mama kiedy chodziła na wywiadówkę do szkoły to zawsze musiała tam dać parę złotych na składkę dla Warszawy.Hasło odbudowy warszawy było powszechne. Warszawa została zniszczona w w ponad 90 %. Tymczasem dzis przybywają jacyś przodkowie kogoś tam i domagają sie kamienic Jak byłem małym chłopcem,a było to parę lat po wojnie, to moja mama kiedy chodziła na wywiadówkę do szkoły to zawsze musiała tam dać parę złotych na składkę dla Warszawy.Hasło odbudowy warszawy było powszechne. Warszawa została zniszczona w w ponad 90 %. Tymczasem dzis przybywają jacyś przodkowie kogoś tam i domagają sie kamienic warszawskich. Warszawa jest własnością całego narodu polskiego ,to NARÓD POLSKI odbudowywał swoją stolicę. Kto ułatwia wobec tego zagarnianie mienia narodowego? Przecież prezydentem Warszawy jest ich człowiek ,człowiek obcych.Akcent tej kobiety jest jakze jaskrawym dowodem na to ,że ma swoje korzenie poza Polską. To samo TUSK. Polska dla Polaków,a pozostali albo wyjeżdżać stad albo pokory okazać w stosunku do Polski i Polaków
~DanielDanielewicz
Kiedys we wczesnej mlodosci myslalem tak jak Ty, ale po nabraniu pewnego doswiadczenia zyciowego stwierdzilem, ze rzeczy bardzo czesto nie sa takimi jakimi wydaja sie , ze sa na pierwszy rzut oka.To ze w Polsce i nie tylko na czolowych stanowiskach postawieni sa masonscy, syjonistyczni zydzi, zdrajcy rasy zydowskiej, obywatele polscy,Kiedys we wczesnej mlodosci myslalem tak jak Ty, ale po nabraniu pewnego doswiadczenia zyciowego stwierdzilem, ze rzeczy bardzo czesto nie sa takimi jakimi wydaja sie , ze sa na pierwszy rzut oka.To ze w Polsce i nie tylko na czolowych stanowiskach postawieni sa masonscy, syjonistyczni zydzi, zdrajcy rasy zydowskiej, obywatele polscy, wydawalo mi sie zbyt proste i podejrzane.Sa rozne odlamy roznych nacji, jedne dobre drugie na wskros zle.Wtlacznie wszystkich do tego samego wora czy szuflady jest bledem, ktory moze byc wykorzystany w uzyciu nas do niecnych celow politycznych.Wedlug mnie Masonscy Syjonistyczni Zydzi jak i Masonscy szowinistyczni Polacy, Niemcy czy Rosjanie sa zli, natomiast Tora wierzacy Zydzi, Polacy, Niemcy, Rosjanie sa dobrzy przestrzegajacy X przykazan.Nikomu jednak nie mozna odmawiac prawa do istnienia, do wolnosci przekonan, wolnosci religijnej i wolnosci wypowiedzi.Ta akurat pani o ktorej mowisz nalerzy do Opus Dei i jest pod kontrola Watykanu.To, ze akurat znaczna wiekszosc powojennych politykow byla i jest masonskimi i syjonistycznymi zydami nie swiadczy, ze sprawuja oni wladze tylko i wylocznie dla siebie a nie dla kogos kto ich do tego celu tam wstawil jako figurantow w celu odwrocenia od siebie uwagi poboznego ale naiwnego ludu.Wedlug mnie i na pewno bedzie to dla wielu odkrywcze, prawdziwym, nieoficjalnym powojennym polskim dyktatorem byl Boleslaw Piasecki, szef katolickiej organizacji PAX, wyznaczony przez NKWD/KGB a oficjalnie zlozona w wiekszosci zydow partia komunistyczna.Widzimy tutaj kontrolowane przez Jezuitow PAX i NKWD/KGB wspolpracujace razem.I tak sie to niestety krecilo te lody i nadal kreci, zmieniajac tylko ich smak i barwe.Dlatego nie mozna pozwolic na niezalezny i pomyslny rozwoj kraju, ktory sie chce kontrolowac z zewnatrz.Stad te ciagle deficyty i narastajacy dlug polskiego panstwa, aby w ktoryms momencie narzucic niewolnicze warunki.Tym owcom, ktore mowia jeszcze o jakiejs niewidzialnej rece rynku, to zycze aby ich rece nie znalazly sie w nocniku.
~export
Polscy politycy nigdy nie dorównywali niemieckim. Polskie społeczeństwo było zajęte walką o aborcję, watykański krzyż w szkole - nigdy walką o niższe podatki, sprawny aparat skarbowy czy zasadność wydatków budżetowych. pozdrawiam polaków
~asdf
Kolejny wyznawca merkantylizmu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Merkantylizm

Wyluzuj Pan, a gdybyśmy tylko importowali nie eksportując przez 100lat? To co?
To trzeba by się było cieszyć, że potrafimy stworzyć coś z niczego.

A na poważnie:
Ta nierównowaga jest czymś przecież równoważona, przepływami do kraju, albo
Kolejny wyznawca merkantylizmu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Merkantylizm

Wyluzuj Pan, a gdybyśmy tylko importowali nie eksportując przez 100lat? To co?
To trzeba by się było cieszyć, że potrafimy stworzyć coś z niczego.

A na poważnie:
Ta nierównowaga jest czymś przecież równoważona, przepływami do kraju, albo inwestycjami. Jak ich zabraknie to kurs wymiany doprowadzi do równowagi handlu. Wszystko za sprawą niewidzialnej ręki rynku, nie musisz się Pan tak tym stresować, ona zrobi swoje, trzeba się tylko martwić, żeby jej różne przemądrzałe głowy od centralnego sterowania nie przeszkadzały.
infinum
Pisząc o importowaniu przez 100 lat, masz na myśli USA?

USA właśnie w XIX w. stworzyła najwięcej innowacji, najbardziej prężną wolnorynkową gospodarkę, a przez wiek XX udało im się większość tego sukcesu przeżreć. Jako bogaty kraj zaczęli coraz więcej importować, eksportując tylko papierowe zapewnienia, że kiedyś oddadzą.

Do
Pisząc o importowaniu przez 100 lat, masz na myśli USA?

USA właśnie w XIX w. stworzyła najwięcej innowacji, najbardziej prężną wolnorynkową gospodarkę, a przez wiek XX udało im się większość tego sukcesu przeżreć. Jako bogaty kraj zaczęli coraz więcej importować, eksportując tylko papierowe zapewnienia, że kiedyś oddadzą.

Do 1971 roku można było mieć nadzieję, że jeśli nie oddadzą w eksportowanych towarach, to oddadzą w posiadanym złocie, ale na początku lat 70' ubiegłego wieku USA powiedziało światu - żartowaliśmy.

Żyliśmy z tego co nam pożyczyliście i będziemy tak żyć nadal. No i 40 lat później świat zaczyna mówić Ameryce: "Nic z tego darmozjady".

100 lat tworzenia "czegoś z niczego", czyli drukowania dolarów (Rezerwa Federalna robi to od 1913 roku - 98 lat) i w końcu nadchodzi czas rozliczenia.

A że ręka rynku swoje zrobi, to Ja wiem, nie musi mi Pan tłumaczyć oczywistości. Problem w tym, że zrobiła by to już dziesięciolecia temu, gdyby rządy nie interweniowały w gospodarkę, a niestety robią to permanentnie odkąd istnieją państwa narodowe.
~Rychu
To świadczy, że zarówno przed wojną, jak i po wojnie rządziły tym krajem same tłuki!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
infinum
No i to pokazuje, dlaczego Polska nie była, nie jest i najprawdopodobniej nie będzie bogatym krajem.

Kraj, który ma permanentnie deficyt handlowy (długi) nie może się mierzyć z krajami, które mają nadwyżkę (oszczędności, czyli przyszłe aktywa).

Przez jakiś czas można mieć deficyt na zasadzie ucieczki do przodu, czyli
No i to pokazuje, dlaczego Polska nie była, nie jest i najprawdopodobniej nie będzie bogatym krajem.

Kraj, który ma permanentnie deficyt handlowy (długi) nie może się mierzyć z krajami, które mają nadwyżkę (oszczędności, czyli przyszłe aktywa).

Przez jakiś czas można mieć deficyt na zasadzie ucieczki do przodu, czyli inwestycji finansowanych deficytem. Natomiast jeśli deficyt non-stop się utrzymuje, to jest to sygnał, że więcej konsumujemy niż produkujemy i w dłuższej perspektywie jest to nie do utrzymania.

Kiedyś te długi i tak trzeba będzie przecież spłacić, a jak nie ma oszczędności (nadwyżki), to można tylko wyprzedawać majątek lub zbankrutować - jak Grecja.

I taki los nas właśnie czeka, los Grecji.

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki