REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chaos w Pentagonie po deklaracjach Trumpa. Wojsko nie wie, jak wysłać 5 tys. żołnierzy do Polski

2026-06-06 12:00
publikacja
2026-06-06 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykańskie siły zbrojne wciąż czekają na wytyczne z Pentagonu, jak w praktyce zrealizować ogłoszoną przez prezydenta Donalda Trumpa decyzję o wysłaniu 5 tys. żołnierzy do Polski – podała AP, powołując się na dwóch urzędników z resortu obrony USA. Agencja pisze też o wysokich kosztach zmiany decyzji.

Chaos w Pentagonie po deklaracjach Trumpa. Wojsko nie wie, jak wysłać 5 tys. żołnierzy do Polski
Chaos w Pentagonie po deklaracjach Trumpa. Wojsko nie wie, jak wysłać 5 tys. żołnierzy do Polski
fot. Bumble Dee / / Shutterstock

Jak pisze AP, kilka tygodni po wstrzymaniu rotacji żołnierzy do Polski oraz deklaracji Trumpa o wysłaniu „5 tys. dodatkowych żołnierzy”, amerykańskie wojsko wciąż nie wie, co w praktyce będą one oznaczać.

Roboczym założeniem jest, że żołnierze zostaną wydzieleni z jednostek już stacjonujących w Europie, a nie przerzuceni z USA – przekazał jeden z rozmówców AP. Według urzędnika wojsko próbuje „wstecznie konstruować” politykę, która miałaby odpowiadać najnowszym deklaracjom prezydenta.

Zamieszanie wokół obecności wojskowej USA w Polsce to skutek ciągu sprzecznych decyzji Białego Domu. Najpierw, po sporze z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem na tle wojny z Iranem, ogłoszono wycofanie 5 tys. żołnierzy USA z tego kraju. Pentagon rozważał wówczas wycofanie stacjonującego na stałe w Niemczech 2 Pułku Kawalerii, ostatecznie jednak na początku maja anulował zaplanowaną rotację 4 tys. żołnierzy z 2 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1 Dywizji Kawalerii z Fort Hood w Teksasie, którzy mieli zostać skierowani do Polski – napisała AP. Potem jednak ogłoszono, że wyśle do Polski 5 tys. dodatkowych żołnierzy. Agencja przekazała, że Trump zamieścił swój wpis tego samego dnia, w którym rotacja wojsk została oficjalnie odwołana.

Według AP, choć decyzja o tym zapadła na początku maja, sojusznicy z NATO dowiedzieli się o niej dopiero w połowie miesiąca, a część żołnierzy została poinformowana o odwołaniu wyjazdu do Polski tuż przed wyjazdem. Około tysiąca wojskowych wysłanych już do Polski ma wciąż czekać na potwierdzenie, że faktycznie wracają do USA. Sprzęt jednostki był już w drodze – sam transport kosztował 32 mln dolarów, jak wyliczyło Dowództwo Transportu USA (TRANSCOM).

Wakacje na giełdzie

AP przekazała, że gdyby Pentagon zdecydował się wycofać z Niemiec 2 Pułk Kawalerii, koszt operacji sięgnąłby kilku miliardów dolarów. Powodem jest brak w USA infrastruktury, która mogłaby przyjąć żołnierzy wraz z rodzinami. Agencja zastrzegła też, że przeniesienie jednostek z Niemiec do Polski mogłoby być również kosztowne i potrwać kilka lat.

Eksperci ostrzegają, że ciągłe zmiany planów uderzają w gotowość bojową i morale wojska.

– To często ostatnia rzecz, którą chcesz robić rodzinom wojskowych – powiedział John Deni, były amerykański doradca i planista wojskowy ds. sił USA w Europie.

Agencja zaznaczyła, że kosztowne zmiany następują w momencie, gdy budżet wojsk lądowych USA jest poważnie obciążony i zmaga się z deficytem. Według cytowanego przez AP urzędnika szacowany jest on na 2-6 mld dolarów. Skutkiem są m.in. cięcia w szkoleniach żołnierzy w całym kraju.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ piu/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
klimaciarz
Iran zniszczył amerykańskie bazy, na Bliskim Wschodzie, więc trzeba gdzieś upchać żołdaków
miketheripper
Grupie Wagnera nie trzeba było cały czas pokazywać palcem co ma robić... mieli chłopcy inicjatywę.

To byli ludzie "czemu nie?" a nie "jak?"
od_redakcji
Raczej Putin zrobi to prędzej. I wyśle nam żołnierzy
brututs
I takie nam bezpieczeństwo PiS załatwił, wycofają czy nie wycofają wojsk.
Zamiast się zbroić to płaciliśmy na czyjąś armię i kupowaliśmy sprzęt po każdej cenie bez kodów.
Teraz jesteśmy w czarnej.......i szukać winnych czemu Amerykanie zmniejszają liczbę żołnierzy w Europie
samsza
jak realizować art. 5 nato wiedzą ?
prawnuk
a ty go przeczytałeś kiedyś?

pewnie nie
zenonn
Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) – tekst oryginalny

"The Parties agree that an armed attack against one or more of them in Europe or North America shall be considered an attack against them all..."

Pełny sens przepisu jest następujący:

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub
Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) – tekst oryginalny

"The Parties agree that an armed attack against one or more of them in Europe or North America shall be considered an attack against them all..."

Pełny sens przepisu jest następujący:

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim. W konsekwencji każda z nich udzieli pomocy państwu napadniętemu, podejmując niezwłocznie – samodzielnie i wspólnie z pozostałymi stronami – takie działania, jakie uzna za konieczne, włącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.

Tłumaczenie na prosty język

Jeżeli Polska zostanie zaatakowana zbrojnie, pozostali członkowie NATO uznają to za atak na cały Sojusz i mają obowiązek udzielić Polsce pomocy. Nie jest jednak zapisane, że każdy sojusznik automatycznie wypowie wojnę napastnikowi. Każde państwo samo określa formę pomocy, którą uzna za konieczną. Może to obejmować użycie własnych sił zbrojnych, ale może również przybrać inne formy wsparcia.

Najważniejsza interpretacja prawna

W debacie publicznej często słyszy się skrót:

„Atak na jednego = wojna wszystkich”.

To jest uproszczenie.

Prawnie art. 5 nakłada obowiązek udzielenia pomocy, ale nie narzuca konkretnego rodzaju tej pomocy. Kluczowe są słowa:

„such action as it deems necessary” – „takie działania, jakie uzna za konieczne”.

Oznacza to, że:

istnieje obowiązek reakcji,
nie istnieje automatyczny obowiązek wysłania wojsk przez każdego sojusznika,
decyzje polityczne podejmowane są wspólnie w NATO,
praktycznie jednak wiarygodność NATO opiera się na założeniu, że najważniejsi członkowie (zwłaszcza USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy) odpowiedzieliby zdecydowanie.
Co oznacza art. 5 dla Polski?

Dla Polski najważniejsze są cztery konsekwencje:

1. Polska nie byłaby sama

Atak Rosji na terytorium Polski oznaczałby konflikt z całym NATO, a nie wyłącznie z Polską. To jest podstawowy efekt odstraszający.

2. Najpierw liczy się odstraszanie

Paradoksalnie najważniejszą funkcją art. 5 nie jest prowadzenie wojny, lecz zapobieganie jej. Rosja musi zakładać ryzyko starcia nie tylko z Wojskiem Polskim, ale także z potencjałem militarnym całego NATO.

3. Nie każda prowokacja uruchamia art. 5

Pojedynczy incydent graniczny, zabłąkany dron czy rakieta nie muszą automatycznie prowadzić do uruchomienia art. 5. Najpierw oceniane jest, czy doszło do „zbrojnej napaści” (armed attack). W praktyce często uruchamiane są wcześniej konsultacje z art. 4 Traktatu NATO.

4. Polska ma dziś silniejszą pozycję niż państwa bałtyckie w 2004 r.

Na terytorium Polski stacjonują siły innych państw NATO, funkcjonują bazy logistyczne i infrastruktura sojusznicza. Atak na Polskę oznaczałby bardzo prawdopodobnie bezpośrednie straty także wśród żołnierzy innych państw NATO, co zwiększa prawdopodobieństwo zdecydowanej odpowiedzi. Jest to jeden z filarów obecnej strategii odstraszania NATO.

Czy art. 5 był kiedykolwiek użyty?

Tak – tylko raz.

Po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. na Stany Zjednoczone NATO uznało, że spełnione zostały przesłanki art. 5. Był to jedyny przypadek formalnego uruchomienia tego artykułu w historii Sojuszu.

Wniosek dla Polski

Najważniejsza praktyczna interpretacja brzmi:

Art. 5 nie gwarantuje automatycznego wejścia wszystkich państw NATO do wojny w identyczny sposób, ale gwarantuje, że zbrojna napaść na Polskę staje się problemem całego Sojuszu i wymaga reakcji wszystkich jego członków.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski kluczowe znaczenie ma nie tyle sam tekst przepisu, ile polityczna wiarygodność Stanów Zjednoczonych oraz obecność wojsk NATO na wschodniej flance. To właśnie te elementy sprawiają, że art. 5 jest jednym z najmocniejszych mechanizmów odstraszania na świecie.
jarobol
Nie chcę waszych wojsk w Polsce !!!!

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki