REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny maseczek wzrosły prawie siedmiokrotnie. Aptekarze: konieczna cena ustalona urzędowo

2020-04-10 17:06
publikacja
2020-04-10 17:06

Od 16 kwietnia w Polsce będą obowiązywać kolejne obostrzenia związane z koniecznością zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Tymczasem ceny maseczek w związku z epidemią koronawirusa rosną w zawrotnym tempie. To nie jest wina farmaceutów - tłumaczy Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

fot. StudioLaMagica / / Shutterstock

"Zgodnie z decyzją rządu, od 16 kwietnia obowiązuje powszechny obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Wprowadzenie tej regulacji z pewnością zwiększy zainteresowanie pacjentów maskami ochronnymi. Widzimy, że już od kilku tygodni apteki mają trudności z zamówieniem tego asortymentu w hurtowniach - z uwagi na ich brak lub rażąco wysoką cenę" - przekazał w piątek PAP Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Leleno podał przykłady podwyżek. Przed epidemią cena jednej maseczki wynosiła 0,64 zł, a dzisiaj jest to aż 5 zł. To oznacza wzrost cen o 681 proc. Podobnie jest w przypadku wody utlenionej (wcześniej 1,50 zł, teraz 3 zł; wzrost 100 proc.), spirytusu salicylowego (przed epidemią 2,99 zł, obecnie 6,99 zł - wzrost 134 proc.), rękawiczek nitrylowych (wcześniej 0,20 zł, teraz 0,50 zł - wzrost 150 proc.), a nawet termometrów (przed epidemią 10,49 zł, teraz 13,99 zł - wzrost 33 proc.).

"Od początku epidemii lawinowo rosną ceny wyrobów medycznych, m.in. maseczek jednorazowych, rękawiczek, wody utlenionej, czy płynów odkażających rany. Wzrosty cen, w niektórych przypadkach sięgające nawet kilkuset procent, wynikają przede wszystkim ze stale rosnących cen u hurtowników i producentów" - tłumaczy Tomasz Leleno. Dodaje przy tym, że izba aptekarska zwracała uwagę na ten problem już dawno.

"Jako pierwsi sygnalizowaliśmy resortowi zdrowia, że faktycznie może dochodzić do przypadków wykorzystywania obecnej sytuacji do niczym nieuzasadnionego podwyższania cen przez niektóre hurtownie i producentów. Naszym zdaniem istnieje potrzeba wprowadzenia mechanizmów zabezpieczających pacjentów przed spekulacją m.in. poprzez określenie cen urzędowych na niektóre produkty. Mechanizm ten powinien objąć cały łańcuch dystrybucji, a więc także producentów i hurtownie farmaceutyczne" - przekazał rzecznik NIA.

Wakacje na giełdzie

Od 1 kwietnia obowiązuje zakaz wywożenia określonych produktów żywieniowych i leczniczych oraz artykułów medycznych, które mogą stać się produktem deficytowym. Na liście znalazły się m.in. środki ochrony osobistej: fartuchy, maski, rękawice, medyczne ochraniacze na obuwie, termometry elektroniczne.

Autor: Jakub Mleczek

jml/ lena/ robs/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (20)

dodaj komentarz
lisior
Przecież Morawiecki podobno miał zawiadomić UOKiK o takich niedozwolonych praktykach......... I co mamy.......? Ano podobno Poczta Polska od 16 kwietnia 2020 r. wprowadza do sprzedaży 5 szt. masek w cenie 49,99 zł.......:). Czyli 1 szt. = 10 zł.,,......Prawdziwa okazja :).
kkk1111
maseczki powinny byc refundowane jak leki ,od 30 lat robię na ten złodziejski kraj i nigdy nic nie dostałem ,a też miałem ciężko ale nikt mi nie dawał po 500 nie dopłacał do mieszkań żadny mops itp .przez 16 lat żeby utrzymać rodzinę na jakim takim poziomie i zapewnić córce warunki do nauki pracowałem na 1,1/2 etatu wszystko ozusowane maseczki powinny byc refundowane jak leki ,od 30 lat robię na ten złodziejski kraj i nigdy nic nie dostałem ,a też miałem ciężko ale nikt mi nie dawał po 500 nie dopłacał do mieszkań żadny mops itp .przez 16 lat żeby utrzymać rodzinę na jakim takim poziomie i zapewnić córce warunki do nauki pracowałem na 1,1/2 etatu wszystko ozusowane a dzis muszę jeszcze kupować to co inni dostają od państwa w prezencie i nawet tego nie doceniają ,kiedy tu wreszcie ci ci ciężko pracują będą zyc jak ludzie ,a pasożyty przestaną na nich zerować
marcinkrakow
Wprowadzenie ceny urzędowej (pewnie +5% do ceny sprzed 3 miesięcy) doprowadzi do sytuacji, że nikt w ogóle nie kupi już maseczki, bo w oficjalnej dystrybucji ich w ogóle nie będzie! Będą za to na czarnym rynku, po cenach rynkowych, dużo wyższych niż obecne
kkk1111
wystarczy to kontrolować i odpowiednio karać spekulantów ,a nic takiego nie będzie ,wystarczy tylko chcieć dzis ,można kontrolować wszystko i wszystkich ,
itsofunny
Nie kupować robić samemu szmat w szafach macie grzecznie ujmując sporo
cyklonb
Moja koleżanka zrobiła sobie dwie ze stanika takie fajne czubate.
jes
Marża aptek, sieciówek na tych produktach również wzrosła około 100% więc nie zwalajcie wszystkiego na producentów.
adrian76
Ostatnio kupiłem maseczki za 4 zł/szt. i się cieszę. To bardzo dobrze, że ceny wzrosły. Jest to zdecydowanie lepsza sytuacja niż to, jak proponują różnej maści socjaliści, kiedy może i cena jest niska, bo regulowania, ale towaru nie ma. Wyższa cena zabezpiecza przed masowym wykupywaniem na zapas.
znawca_wszystkiego
CHyba kogoś posrało. maseczki podrożały z gówninych 50groszy na gowniane 5zł i to ma być afera? Sami se na drutach je róbcie po50 groszy jak się nie podoba.
grzegorzkubik
Jest biznes? Trzeba tylko umieć się odnaleźć.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki