Przedostatni tydzień 2023 roku przyniósł kontynuację kosmetycznego spadku średnich cen detalicznych paliw w Polsce. Wzrosły natomiast stawki na rynku hurtowym. Niemniej jednak bazując na historycznych zależnościach, benzyna „powinna” kosztować wyraźnie mniej.


W przedświątecznym tygodniu benzyna Pb95 kosztowała przeciętnie 6,34 zł/l i była o 4 gr/l tańsza niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy tankowano przeciętnie po 6,50 zł/l, a więc także o 4 gr/l mniej. Średnia detaliczna cena autogazu ukształtowała się na poziomie 2,95 zł/l, a więc o 2 gr/l niższym niż przed tygodniem.
- Trwające nieprzerwanie od połowy listopada spadki cen paliw na krajowych stacjach powoli hamują. Do końca roku ceny benzyny i diesla powinny pozostać stabilne - napisali w komentarzu analitycy BM Reflex.
Dla właścicieli aut z silnikiem Diesla tegoroczne wyjazdy bożonarodzeniowe będą wyraźnie tańsze od zeszłorocznych. Olej napędowy kosztuje bowiem średnio o 1,14 zł/l mniej (-14,9% rdr) niż w grudniu 2022 r. Cena benzyny jest średnio o 19 gr/l niższa niż rok temu. Takie same jak 12 miesięcy temu są średnie stawki w przypadku LPG.
Marże detalistów ponadprzeciętnie wysokie
W przypadku benzyny obserwujemy ten sam problem co w poprzednich tygodniach. Tj. paliwo to jest w detalu nieproporcjonalnie droższe niż w hurcie. 22 grudnia Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4 709 zł/m3, a więc po ok. 5,79 zł/l po doliczeniu 23% VAT (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową). Co prawda to o 9 gr/l drożej niż przed tygodniem, lecz zarazem nadal aż o 55 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej. Dla porównania, wieloletnia średnia marża detaliczna wynosi 24 gr/l. Owe 31 gr/l jest więc dodatkową marżą operatorów stacji, którzy w ostatnich tygodniach bardzo niechętnie obniżają ceny na pylonach pomimo wyraźnego spadku cen w hurcie.

Nadal mamy do czynienia z sytuacją, gdy ceny hurtowe benzyn są niższe niż podczas wrześniowo-październikowej promocji, a na pylonach wciąż widzimy stawki znacząco powyżej 6 zł/l. Ta różnica trafia do kieszeni właścicieli i operatorów stacji paliw, rekompensując im straty poniesione podczas przedwyborczej promocji na Orlenie.
Do normy wróciła za to sytuacja w przypadku oleju napędowego. Paliwo to w piątkowym cenniku płockiej rafinerii wyceniono na 5 090 zł/m3, a więc mniej więcej po 6,26 zł/l po doliczeniu VAT-u. Średnia cena na stacjach jest o 24 gr/l wyższa, co nie odbiega znacząco od historycznej średniej dla marży detalicznej.
Skandal vatowski pamiętamy
Nie wolno nam też zapomnieć, co na polskim rynku paliw działo się w grudniu 2022 roku. Przez kilka tygodni Orlen sztucznie zawyżał wtedy ceny hurtowe, aby ukryć przed opinią publiczną noworoczny wzrost stawki VAT z 8% do 23%. 31 grudnia 2022 roku Orlen obniżył ceny hurtowe benzyny i oleju napędowego dokładnie o tyle, o ile 1 stycznia 2023 roku wzrósł VAT na paliwa.
Dodajmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny i mógłby kosztować ok. 5,25 zł, a oleju napędowego 5,55 zł.



























































