Ceny akcji CD Projektu znów pną się w górę. Spółka sukcesywnie odrabia straty poniesione po ogłoszeniu informacji o przesunięciu premiery gry „Cyberpunk 2077”.
Kto liczył na trwałą i głęboką przecenę CD Projektu, ten ma prawo czuć się rozczarowany. Po 40 minutach poniedziałkowej sesji akcje największego polskiego producenta gier drożeją o 4,3 proc., do poziomu 278 zł. To jednocześnie o 14,1 proc. więcej niż wynosiło piątkowe minimum. Od tamtego punktu CD Projekt pnie się w górę, przez co mimo dwucyfrowego tempa spadków na początku piątkowych notowań, dzień ostatecznie zakończył na minusie „tylko” o 5,6 proc.
Na uwagę wciąż zasługują wysokie obroty. W poniedziałkowy poranek CD Projekt w pół godziny zdążył przekroczyć 24 mln zł. Tymczasem druga w zestawieniu JSW osiągnęła jedynie 5 mln, a trzeci PZU 3 mln zł. Mimo wszystko trudno liczyć na powtórkę piątkowego wyniku, kiedy obroty na CD Projekcie sięgnęły 712 mln zł, podczas gdy na całym szerokim rynku wyniosły 1,3 mld zł.
Informacja o przełożeniu premiery „Cyberpunka 2077” z kwietnia na wrzesień pojawiła się w czwartek wieczorem. Dzień później inwestorzy reagowali nie tylko na ten fakt, ale także na odkrycie przez spółkę kart ws. zapowiadanej w strategii kolejnej gry AAA – będzie nią tryb multiplayer do „Cyberpunka 2077”, a nie zupełnie osobny tytuł jak liczyli niektórzy gracze.
MZ




























































