CD Projekt stał się jedną z najdrożej wycenianych spółek z branży gier na świecie. Również pod względem stopy zwrotu za ostatni rok niewielu może się z nim równać.
Porównując CD Projekt do największych na świecie spółek związanych z branżą gier, można odnieść wrażenie, że akcje mało którego innego podmiotu są równie drogie. Pokazują to praktycznie wszystkie podstawowe wskaźniki giełdowe.
Wskaźnik ceny do wartości księgowej (C/WK) dla CD Projektu to aż 20,46, kiedy to średnia dla największych na świecie spółek growych wynosi „jedynie” 10,01. Pod tym względem z polskim podmiotem równać się może właściwie jedynie Sea, azjatycki operator platform do gier online (18,15). Niemal dokładnie tak samo sprawa wygląda w przypadku wskaźnika ceny do przychodów (C/P), tu również CD Projekt króluje. Jego przewaga w przypadku tego wskaźnika jest wręcz porażająca i nikt nawet nie był w stanie choćby się zbliżyć do polskiego producenta. Kiedy C/P dla większości największych spółek growych nie przekracza nawet 10, to w przypadku polskiej spółki wynosi on aż 45,27!
Jedynym wskaźnikiem, w przypadku którego świat choć trochę dotrzymuje kroku twórcom „Wiedźmina”, to cena/zysk (C/Z). Także tu jednak CD Projekt jest bardzo wysoko i spośród dużych spółek wyprzedza go jedynie amerykański gigant Blizzard, producent m.in. takich serii jak „Diablo” czy „World of Warcraft”. Patrząc nieco szerzej na całą branżę, pod względem powyższych wskaźników, równie wysoko co CD Projekt wyceniane są jedynie pojedyncze spółki na świecie, z czego spora część to… inni polscy producenci gier. W większości są to jednak znacznie mniejsze podmioty, które (przynajmniej w teorii) dysponują zdecydowanie większym potencjałem do ewentualnego wzrostu, a więc nie do końca można je do CD Projektu porównywać.
| Porównanie wskaźników dla spółek growych | |||
|---|---|---|---|
| Spółka | C/WK | C/P | C/Z |
| CD PROJEKT | 20,46 | 45,27 | 112,08 |
| SEA | 18,15 | 11,04 | -7,46 |
| ARISTOCRAT LEISURE | 12,74 | 6,81 | 38,05 |
| UBISOFT ENTERTAINMENT | 12,34 | 6,68 | 82,96 |
| ELECTRONIC ARTS | 9,91 | 8,84 | 43,65 |
| TAKE-TWO INTERACTIVE | 9,73 | 8,08 | 83,5 |
| ACTIVISION BLIZZARD | 6,28 | 8,49 | 177,58 |
| GIANT NETWORK | 4,68 | 13,6 | 34,05 |
| NCSOFT | 3,05 | 4,06 | 14,96 |
| NETMARBLE | 2,73 | 5,52 | 48,48 |
| Średnia | 10,01 | 11,84 | 62,79 |
| Źródło: Notoria, dane na dzień 19.06.2018 | |||
Należy tu jednak zaznaczyć, że do powyższych wskaźników należy podchodzić z pewną rezerwą, gdyż z natury posiadają one pewne ułomności. Podstawową kwestią, na którą należy szczególnie zwrócić uwagę, jest strategia poszczególnych spółek. Przykładowo, niektóre z nich wydają mnóstwo gier i co za tym idzie, uzyskują bardzo regularne przychody (np. Electronic Arts), inni jednak tworzą produkcje znacznie rzadziej (np. CD Projekt). Obecnie zatem, kiedy inwestorzy wciąż czekają na „Cyberpunka” od polskiego studia, wartości takie jak zysk czy sprzedaż są na stosunkowo niskim poziomie. Zawyża to w związku z tym zbudowane przy ich pomocy wskaźniki. Gdy zatem przychody i zyski już się pojawią, to wspomniane wartości dla CD Projektu siłą rzeczy spadną. Pytanie jednak, czy najnowsza produkcja okaże się na tyle dobra, aby uzasadnić niemal najwyższą wycenę w branży?

By wskaźniki CD Projektu wróciły „do normalności”, przyszłe wpływy będą musiały być gigantyczne. Jeżeli przykładowo C/P CD Projektu miałoby się zrównać z obecnym C/P największych spółek z branży (11,19), spółka musiałaby wykazywać aż 1,8 mld zł rocznego przychodu. Dla porównania rok 2015 (premiera „Wiedźmina 3") przyniósł 798 mln zł, ostatni rok zaś 463 mln zł. By uzyskać średnią w przypadku C/Z CD Projekt musiałby na czysto rocznie zarabiać nieco po nad dwukrotnie więcej niż obecnie. To nie jest niemożliwe, jeżeli w perspektywie jest premiera takiej gry jak "Cyberpunk". Po "Wiedźminie 3" spółka zarobiła 342 mln zł, zysk za ostatni rok to zaś 200 mln zł. "Cyberpunk" musiałby wprawdzie "pobić" wcześniejszy hit studia, ale przecież takie są oczekiwania.
Pytanie jednak na ile rozgrzana jest cała branża. Producenci gier są traktowani spółki innowacyjne, ze sporym potencjałem, będą więc notowane z wyraźną premią. Jak duża jednak może być ta premia ciężko określić. Warto mieć jednak świadomość, że C/Z dla WIG-u to obecnie 11,5. Gdyby CD Projekt wyceniać tą miarą, jego roczne zyski musiałyby grubo przekraczać granicę 2 mld zł.
Które akcje wzrosły najmocniej?
Tak wysokie wskaźniki CD Projektu nie wzięły się jednak znikąd, a są efektem ostatniej hossy na akcjach tej spółki. Pod względem stopy zwrotu za ostatni rok (na dzień 19 czerwca 2018 r.), mało kto może się z tą spółką równać (+98 proc.). Spośród największych spółek growych zbliżony wzrost kursu zanotował jedynie Ubisoft (+95 proc.). Niektóre podmioty jednak w tym samym czasie doznały sporej przeceny, przykładowo Giant Network potaniał o 44 proc., a Sea aż o 63 proc.
| Stopa zwrotu za ostatni rok | |||
|---|---|---|---|
| Spółka | Kraj | Kapitalizacja (mln USD) | Stopa zwrotu rdr |
| CD PROJEKT | Polska | 4255,29 | 98,27% |
| UBISOFT ENTERTAINMENT | Francja | 12 604,98 | 94,57% |
| TAKE-TWO INTERACTIVE | USA | 13 477,35 | 59,01% |
| ACTIVISION BLIZZARD | USA | 58 795,46 | 28,71% |
| ARISTOCRAT LEISURE | Australia | 14 104,38 | 26,37% |
| ELECTRONIC ARTS | USA | 43 801,56 | 25,90% |
| NETMARBLE | Korea Południowa | 11 403,60 | 1,34% |
| NCSOFT | Korea Południowa | 6888,06 | -8,25% |
| GIANT NETWORK | Chiny | 7413,13 | -44,29% |
| SEA | USA | 5057,99 | -62,88% |
| Źródło: Notoria, dane na dzień 19.06.2018 | |||
Z przebadanej przez nas grupy blisko stu pięćdziesięciu spółek growych z całego świata, wyższą roczną stopę zwrotu od CD Projektu uzyskało w sumie 20 podmiotów (głównie znacznie mniejszych). Aż 4 z nich to polscy producenci, co tylko pokazuje jak ogromna euforia zapanowała w przypadku tej branży na warszawskim parkiecie. Lepsze od polskiego lidera okazały się m.in. 11 bit studios, Fat Dog Games, PlayWay oraz Vivid Games, które tylko w ostatnim roku uzyskały stopy zwrotu przekraczające 100 proc.
Czy to, że wycena polskich spółek growych się wyraźnie wyróżnia na tle innych państw automatycznie oznacza, że są one przewartościowane? W teorii nie musi tak być. By miała ona jednak swoje uzasadnienie - nasi rodzimi producenci musieliby się rozwijać znacznie szybciej od zagranicznej konkurencji. Nadzieje na to, że wszystkie polskie spółki są w jakiś sposób wyjątkowe, nie bardzo ma jednak uzasadnienie. Pokazuje to choćby przykład Huckleberry Games, który notuje ogromne straty, a jego akcje od grudniowego debiutu potaniały już o ponad połowę.
Adam Hajdamowicz































































