Ogromna strata producenta gier, a sprzedaż maleje

redaktor Bankier.pl

Spółka Huckleberry Games, która niedawno temu zaliczyła jeden z najgorszych debiutów giełdowych ostatnich lat pokazała wczoraj dużą stratę netto. Co gorsza, jedyna gra tego producenta - „Edengrad” - sprzedaje się coraz gorzej. Kurs na otwarciu mocno spadał.

Huckleberry Games podało wyniki za 2017 rok. Strata netto spółki wyniosła w tym okresie aż 303 tys. zł, względem straty „jedynie” 45 tys. zł rok wcześniej. Ten producent gier, a w zasadzie (póki co) jednej gry, jest co prawda na bardzo wczesnym etapie rozwoju, choć to i tak zbyt mało, by usprawiedliwić tak słabe wyniki.

Niepokoi szczególnie to, że „Edengrad”, jedyna produkcja dostępna w sprzedaży, przynosi coraz mniejsze przychody. Należy pamiętać, że „Edengrad” jest nadal w wersji alpha - ciągłe jej poprawy powinny jednak raczej zachęcać kolejnych graczy. Ponadto, ze względu na stratę i nadal spore inwestycje spółki, środki pieniężne (razem z innymi aktywami pieniężnymi) zmniejszyły się aż o 1 mln zł względem roku poprzedniego. Obecnie na koncie pozostało już tylko 600 tys. zł.

Z samego rana kurs Huckleberry spadł z 3,59 zł aż do 3,02 zł (-15,88 proc. względem dnia wczorajszego), później za sprawą zaledwie jednej transakcji cena podskoczyła jednak do 3,48 zł. Łączna dzisiejsza wartość obrotu nie przekracza jednak obecnie (o 12:00) nawet 4 tys. zł.

(Bankier.pl)

Jeden z najgorszych debiutów ostatnich lat

Huckleberry Games w ramach oferty publicznej pozyskał ponad 2 mln zł z emisji akcji serii E. Cena emisyjna wynosiła wtedy 20 zł za akcję. Środki te miały zostać przeznaczone na produkcję nowych gier na komputery PC, konsole i urządzenia VR oraz na przygotowanie aplikacji mobilnej do gry "Edengrad".

Styczniowy debiut Huckleberry okazał się jednak wyjątkowo słaby. Aby ruszyć, spółka potrzebowała aż dwóch godzin. Wcześniej zlecenia w arkuszu wprawdzie były, jednak spółka trzymana była na tzw. "widłach", które mają zapobiec zbyt gwałtownemu ruchowi notowań. Teoretyczny kurs otwarcia w pewnym momencie wskazywał nawet 26 groszy (!), później przez długi czas utrzymywały się na 2 zł (90 proc. poniżej ceny z oferty), później zaś unormował się w okolicach -60 proc. Przy tym też poziomie zdecydowano się „puścić" spółkę, co uczyniło ją jednym z najgorszych debiutów ostatnich lat. Z każdego zainwestowanego w ofercie 1000 zł, już na debiucie inwestorzy musieli pożegnać się z 600 zł.

Źródłem problemu może być fakt, że sama oferta została przeprowadzona przeszło rok temu. Cenę emisyjną ustalono w październiku 2016 roku. Cały proces więc się mocno przedłużył, a w międzyczasie po pierwsze zakończyła się hossa producentów gier, po drugie wiele zmieniło się w samej spółce” – pisał wtedy Adam Torchała.

Spółka jednej gry

W kwietniu 2017 r. studio rozpoczęło sprzedaż gry „Edengrad” za pośrednictwem platformy dystrybucji cyfrowej Steam. Produkcja ta została wprowadzona do dystrybucji w wersji alpha, a więc w fazie wczesnego dostępu, co - jak podkreśla spółka - „jest związane z chęcią budowania wokół niej szerokiej społeczności oraz umożliwienia graczom realnego wpływu na proces tworzenia tej gry”. Jak na razie jest to jedyna zrealizowana (póki co częściowo) produkcja założonego w 2012 roku studia.

„Edengrad” już w tej chwili budzi spore zainteresowanie, co dodatkowo potęguje oczekiwania względem niej. Przedpremierowa ocena gry (pokazująca właśnie oczekiwania) z portalu gry-online.pl wynosi obecnie 8.4/10 i niemal cały czas rośnie. Nieco niepokoić mogą jednak stosunkowo mieszane recenzje obecnej wersji produkcji. O ile sama grywalność jest zwykle chwalona, to najwięcej krytyki przynosi tak zwana optymalizacja gry, innymi słowy gra się po prostu zbyt często „zawiesza”. Jak podkreśla jednak spółka: „gra »Edengrad« jest cały czas rozwijana i od czasu jej premiery wprowadzono do niej ponad 30 aktualizacji oraz patchów”.

Próby dywersyfikacji działalności

Huckleberry Games planuje jednak uzupełnić swoją działalność poprzez rozpoczęcie działań związanych ze sprzedażą assetów do gier komputerowych tj. modeli 3D, tekstur oraz innych elementów gier komputerowych, za pośrednictwem podmiotu zewnętrznego Unity Asset Store.

„Celem działań związanych ze sprzedażą assetów do gier komputerowych jest dywersyfikacja działalności ujętej w dotychczas opublikowanej przez spółkę strategii rozwoju” – podała spółka.

Producent zapowiada także kolejne produkcje. Pierwszą z planowanych produkcji ma być gra mobilna o tytule „Pets and dungeons” przeznaczona na urządzenia z systemem operacyjnym iOS oraz Android. Huckleberry Games od kilku tygodni pracuje przy produkcji tej gry mobilnej, której adresatami mają być nastolatkowie, lubiący aktywne rozrywki wymagające ruchu. Jej wydanie jest planowane na 2018 r. Kolejną grą, którą zamierza wyprodukować spółka jest natomiast gra komputerowa przeznaczona na komputery PC oraz konsole PS4, Xbox One, Nintendo Switch o roboczej nazwie „Stay Hungry”.

Adam Hajdamowicz

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 16 mykkamyk

Przy pensjach w IT to te 600 tys. wystarczy im na 2 tygodnie... :(

! Odpowiedz
7 11 www_alte_capital

Spadek jak na Bitcoini'e, a przeciez to krypto sa niebezpieczne ;)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
HGAMES -7,53% 2,70
2020-06-01 15:00:00
WIG 0,48% 48 879,21
2020-06-02 17:15:00
WIG20 0,16% 1 736,36
2020-06-02 17:15:01
WIG30 0,36% 2 011,33
2020-06-02 17:15:01
MWIG40 1,24% 3 478,56
2020-06-02 17:15:00
DAX 3,75% 12 021,28
2020-06-02 17:37:00
NASDAQ 0,10% 9 562,02
2020-06-02 20:31:00
SP500 0,32% 3 065,40
2020-06-02 20:31:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.