REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Były szef kancelarii Zełenskiego oskarżony o gigantyczną korupcję. Areszt albo 13 milionów kaucji

2026-05-14 09:00, akt.2026-05-14 16:11
publikacja
2026-05-14 09:00
aktualizacja
2026-05-14 16:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy ogłosił w czwartek środek zapobiegawczy dla podejrzewanego o korupcję byłego szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrija Jermaka. Zostanie on aresztowany, o ile nie wpłaci kaucji w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln złotych).

Były szef kancelarii Zełenskiego oskarżony o gigantyczną korupcję. Areszt albo 13 milionów kaucji
Były szef kancelarii Zełenskiego oskarżony o gigantyczną korupcję. Areszt albo 13 milionów kaucji
/ Vin.gov.ua

Wcześniej Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) żądała dla Jermaka aresztu albo kaucji w wysokości 180 mln hrywien.

Jermak, uważany do niedawna za najbliższego współpracownika Zełenskiego, oświadczył w sądzie, że zaskarży tę decyzję.

- Pozostaję przy swoim stanowisku i zaprzeczam wszelkim oskarżeniom pod moim adresem. Będę nadal walczył. Moi obrońcy złożą odwołanie. (…) Nie mam takich pieniędzy, ale mam wielu znajomych, przyjaciół i mam nadzieję, że mi pomogą – powiedział w sądzie.

Sąd: zaczęły wpływać pieniądze na kaucję dla Jermaka. Zebrano 14,5 mln ze 140 mln hrywien

Na konto Wyższego Sądu Antykorupcyjnego Ukrainy zaczęły wpływać pieniądze na kaucję dla byłego szefa kancelarii prezydenta Andrija Jermaka – na razie wpłynęło 14,5 mln hrywien (około 1,19 mln zł) ze 140 mln hrywien (11,55 mln zł), które sąd wyznaczył jako alternatywę dla aresztu - poinformowała w czwartek agencja Interfax-Ukraina.

„Zaczęły wpływać środki na kaucję. Obecnie kwota ta wynosi 14,5 mln hrywien” – poinformowało źródło w sądzie agencję Interfax-Ukraina. Jednocześnie w Wyższym Sądzie Antykorupcyjnym dodano, że pieniądze przekazało kilka osób. Nie sprecyzowano jednak, czy środki te wpłaciły osoby fizyczne, czy prawne; dane tych podmiotów również nie są znane.

„Podjęłam decyzję o wpłaceniu 8 mln hrywien” - powiadomiła na Facebooku Roza Tapanowa, prawniczka i była partnerka biznesowa Jermaka, pełniąca obowiązki dyrektora generalnego Narodowego Kompleksu Historyczno-Memorialnego Babi Jar.

Jak zapewniła, ta kwota stanowi część jej oficjalnych dochodów, które zostały wykazane w rocznym zeznaniu podatkowym.

Kaucja wpłacana jest w hrywnach na specjalny rachunek depozytowy sądu, który postanowił o zastosowaniu tego środka zabezpieczającego. Pieniądze są przekazywane na rachunek założony przez Państwową Służbę Skarbową Ukrainy i należący do konkretnego sądu – w tym przypadku Wyższego Sądu Antykorupcyjnego Ukrainy.

W poniedziałek Jermak, który pzez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie, usłyszał zarzuty ze strony SAP. Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.

Wakacje na giełdzie

W aferę zaangażowani są także były wicepremier Ołeksij Czernyszow oraz biznesmen, dawny partner biznesowy Zełenskiego, Tymur Mindicz. Afera została ujawniona w ramach operacji specjalnej „Midas”, która odbiła się szerokim echem zarówno w Ukrainie, jak i za granicą, uderzając w wizerunek ukraińskich elit politycznych, w tym samego prezydenta.

Wcześniej ujawniono informacje na temat uczestników rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej. Pobierali oni od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez które – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.

We wtorek sprawa nabrała nowego wymiaru po tym, jak SAP oceniła, że Jermak może próbować uciec z kraju, gdyż posiada cztery paszporty dyplomatyczne oraz wystarczające środki finansowe. Prokuratura podkreśliła również, że przez sześć lat pełnienia funkcji szefa kancelarii prezydenta Jermak utrzymywał rozległe kontakty z elitami politycznymi innych państw.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
nierzad
Musi byc bardzo zle w banderlandzie,ze decyduja sie na wyrzucanie swoich na pożarcie.
mirek6504
Korupcję maja wyssane z mlekiem matki ,,, On takich kaucji to może wlacic z 20 i jeszcze mu zostanie ,,
samsza
Zełenski nic o tym nie wiedział.
inwestor.pl
Zieliński prosił, żeby nie pisać o korupcji na Ukrainie. Proszę słuchać, bowiem jesteśmy sługami narodu Ukropolińskiego.
tomitomi
..... może , należy mu uruchomić wsparcie finansowe ??

p-o lska to dobry kraj .

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki