Byki zaatakowały rynki akcji na całym świecie
Wreszcie naprawdę dobra dla byków sesja. Przyczyny były dosyć oczywiste. Trochę reakcja na to, ze wicepremier Kołodko nie okazał się być wilkołakiem :-), a resztę zrobiły rynki światowe, które rosły na skutek niezłych wyników spółek (do dobrych im daleko, biorąc pod uwagę wyceny akcji). Rynki europejskie zlekceważyły wczorajsze spadki w USA i zajęły się właśnie wynikami spółek.U nas znakomicie zachowywała się TPSA, ale potem doszło więcej spółek i rynek ruszył do góry. Dobrze zachowywał się Computerland i Prokom., a słabo BRE. Właściwie od początku mieliśmy stabilizację wokół 1160 pkt. Od około 12.00 rynek próbował ruszyć za wyraźnie rosnącymi indeksami w Eurolandzie. Jednak podaż była nieustępliwa i mimo małych zmian kursów odbywały się duże wymiany akcji na Pekao, PKN i TPSA, a WIG-20 krążył koło 1164 pkt. W tym okresie znakomicie zachowywał się Computerland, a bardzo źle KGHM, BRE i Elektrim.
Dopiero o 14.00, po wejściu inwestorów amerykańskich do gry inwestorzy zarówno w Eurolandzie jak i u nas (TPSA; PKN, Computerland) nabrali odwagi i indeksy ruszyły do góry. Zwracały uwagę bardzo duże obroty na Pekao. Gwiazdą była zdecydowanie TPSA. Fatalnie zachowywało się Elektrim i nieciekawie nadal KGHM. Generalnie obroty były duże, co wskazywało na włączenie się do gry poważniejszych kapitałów.
Taka sytuacja daje duże nadzieje na przyszłość pod jednym wszakże warunkiem: że nic złego się nie stanie w USA. Rynki światowe mają 6-10% potencjału wzrostu, jeśli jest to jedynie ruch powrotny do linii szyi formacji RGR – to trzeba wykorzystać.
Duży obrót i zamknięcie bez problemów pierwszego okna bessy daje nadzieję na kontynuację wzrostów – nie jest jednak pewne, czy już jutro. WIG-20 ma kolejny opór na 1200 pkt., potem na 1220 a najbardziej poważny w okolicach 1270 pkt.






























































