Huty i przetwórcy stali, kopalnie, dostawcy pociągów i firmy transportowe, chemia, producenci cementu i budowlanka, a nawet sklepy i restauracje — wszyscy stracili energię.



Listę poszkodowanych otwierają huty i kopalnie. O ograniczeniach poinformowały już Kompania Węglowa i Jastrzębska Spółka Węglowa oraz ArcelorMittal Poland. Problemy ma cały sektor stalowy. — Stoją wszystkie huty. Pracować możemy tylko w nocy, pracownicy z dziennej zmiany zajmują się pracami porządkowymi itp. — mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru.
Ograniczenia w dostawach prądu trakcyjnego zapowiedziała m.in. PKP Energetyka, jednak przewoźnicy oraz zarządca torów, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), podkreślają,że kursowanie pociągów pasażerskich odbywa się bez problemów, a ciężkie składy towarowe kursują w odstępach, by nie zakłócać dostaw energii dla składów wożących turystów i pasażerów jadących do pracy. Niedobór prądu odczuli przewoźnicy… drogowi.
— W nocy z poniedziałku na wtorek wystąpiły punktowe problemy w poborze opłat za przejazd aut w systemie viaToll. Analizujemy problem. Dotychczas zdarzały się krótkotrwałe awarie całego systemu, tym razem jednak przestały czasowo działać bramownice w różnych częściach kraju. Przypuszczamy, że mogły mieć na to wpływ problemy z zasilaniem — twierdzi Krzysztof Gorzkowski, wiceprezes Kapscha.
W rezultacie od części kierowców płatności nie zostały pobrane na bieżąco. Krzysztof Gorzkowski zapewnia jednak, że problem został rozwiązany i opłaty trafiły na konto drogowców. Na kłopoty z energią odporni są dostawcy aut i ich kontrahenci.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"





























































