Środki na bon turystyczny zostały wykorzystane w trzech czwartych, wszyscy mają jeszcze pół roku – przypomina w środę w "Rzeczpospolitej" wiceminister sportu i turystyki Andrzej Gut-Mostowy.


"Rz" zapytała wiceministra sportu i turystyki skąd piątkowa decyzja Sejmu, aby przedłużył ważność bonu turystycznego do końca marca 2023 r.
"Z przeznaczonej na ten program kwoty 4 mld zł jeszcze jedna czwarta, czyli ok. 1 mld zł, nie trafiła do przedsiębiorców turystycznych. Chcemy, żeby ten program wspierał wszystkie rodziny z dziećmi i nadal pozytywnie wpływał na popyt gospodarki turystycznej w kraju" – wyjaśnił Andrzej Gut-Mostowy.
"Aktywowano 3,8 mld zł, to ponad 80 proc., ale jeszcze większość nie została w pełni wykorzystana, bo była pandemia. To zasadniczy powód przedłużenia ich ważności o sześć miesięcy" – dodał.
Pytany, jak sobie radzić z problemem, jakim są próby sprzedaży bonów lub wymiany ich na inne towary czy usługi, wiceminister zapewnił, że "udział procentowy takich nagannych przypadków we wszystkich transakcjach jest minimalny".

"Badaliśmy tę sprawę. Wiele milionów Polaków ocenia projekt jednoznacznie pozytywnie. Sądzę więc, że system okazał się dość szczelny" – ocenił.
Wiceminister został również zapytany, czemu zakazano sprzedaży bonów, skoro ten, kto je kupi, i tak musi je wykorzystać na turystykę krajową.
Przeczytaj także
"Bon wspiera wypoczynek, rehabilitację, rozwój i regenerację dzieci. Można nim płacić za zielone szkoły, obozy sportowe, harcerskie, wycieczki i atrakcje turystyczne. To zachęta i wsparcie szczególnie rodzin wielodzietnych. Bon o wartości 500 zł jest przypisany do jednego, konkretnego dziecka – beneficjenta programu 500 plus. Wsparcie dziecka z niepełnosprawnością wynosi 1000 zł" – powiedział wiceminister sportu i turystyki. (PAP)
dka/ joz/































































