Wydawało się, że miniony weekend nie będzie należał do zbyt udanych dla bitcoina, jednak rzutem na taśmę najpopularniejsza kryptowaluta odrobiła większość strat. Jednak perspektywa tygodniowa wygląda już dużo gorzej.


W poniedziałek po północy kurs bitcoina wynosi 8 197 dolarów, co oznacza, że od piątkowego zamknięcia kurs najpopularniejszej waluty stracił 3,5 proc. Choć jeszcze w niedzielę po południu straty najpopularniejszej kryptowaluty sięgały nawet 13 proc. Od lutowego dołka, który znajduje się tuż pod poziomem 6 000 dolarów, dzieliło go wtedy już tylko 20 proc. spadku. Jednak rzutem na taśmę bitcoin wzrósł w niedzielę wieczorem z poziomu niewiele ponad 7 400 dolarów i powrócił ponad poziom 8 000 dolarów. W poniedziałek, 20 minut po północy, kurs bitcoina wynosi 8 197 dolarów. W perspektywie tygodniowej straty bitcoina powiększają się jednak do ponad 14 proc.
[Aktualizacja godz. 7:30] W ciągu poniedziałkowej nocy kurs bitcoina ustabilizował się w pobliżu poziomu 8 200 dolarów. W poniedziałek o godz. 7:30 za bitcoina trzeba zapłacić 8 338 dolarów. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 24 godzin kurs najpopularniejszej kryptowaluty wzrósł o 8,3%.
Z nieoficjalnych informacji Sky News wynika, że Twitter wprowadzi zakaz publikacji reklam z branży kryptowalutowej. Regulamin reklam popularnego serwisu mikroblogowego ma być zaktualizowany w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a zakazem reklamowania będą objęte reklamy ofert pierwotnych tokenów (ICO), portfeli kryptowalu oraz sprzedaż kryptowalut. Zakazowi mają podlegać także reklamy giełd kryptowalut, choć z pewnymi wyjątkami.
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu najważniejszą informacją na rynku kryptowalut była planowana przez Google’a zmiana w zasadach reklam produktów finansowych. W najpopularniejszej wyszukiwarce od czerwca nie będzie można reklamować produktów i usług związanych z kryptowalutami, pierwotnymi ofertami tokenów (inicial coin offers), giełdami i portfelami kryptowalut oraz doradztwem dotyczącym handlu kryptowalutami. W efekcie kurs bitcoina przyjął w ubiegłym tygodniu wyraźny trend spadkowy. Jeszcze w końcówce stycznia na podobny ruch zdecydował się Facebook.

Tymczasem nieoczekiwane wsparcie dla kryptowalut przyszło ze strony Rady Stabilności Finansowej (Financial Stability Board), organu, który zajmuje się regulacjami finansowymi w ramach krajów należących do G20, czyli grupy 20 największych gospodarek świata. Mimo powszechnych głosów napływających ze strony członków G20, nawołujących do wprowadzenia regulacji dla rynku kryptowalut, ESB nie będzie się raczej spieszyło z ich wprowadzeniem.
„Według wstępnej oceny FSB, kryptoaktywa nie stanowią na razie zagrożenia dla stabilności globalnego systemu finansowego” – wynika z wypowiedzi Marka Carneya, szefa FSB, cytowanego przez agencję Reutersa. Z wypowiedzi Carneya wynika, że FSB koncentruje się obecnie na wdrażaniu obecnych regulacji oraz monitorowaniu efektów ich działania. Wprowadzanie nowych regulacji na razie nie jest celem FSB.
Tymczasem z danych opublikowanych przez CFTC wynika, że duzi inwestorzy z Wall street nieco powiększyli swoją krótką pozycję netto w kontraktach na bitcoina. Wzrosła ona do 1 716 kontraktów w tygodniu zakończonym 13 marca z 1 599 kontraktów tydzień wcześniej. Wyraźnie wzrosła liczba zarówno krótkich jak i długich pozycji, co zaowocowało dużym wzrostem liczby otwartych pozycji. Na 13 marca liczba otwartych pozycji wynosiła 6 429 kontraktów, co oznacza, że była drugą co do wielkości w historii danych publikowanych przez CFTC dla kontraktów terminowych na bitcoina. Do przyszłości notowań bitcoina wciąż bardziej optymistyczni, niż fundusze hedgingowe, są inni duzi inwestorzy.
Jak wynika z danych Fundstrat Global Advisors, notowania bitcoina balansują obecnie na granicy kosztów opłacalności jego wydobycia. Według analityków Fundstrat Sama Doctora oraz Kena Xuana, koszty te wynoszą obecnie około 8 038 dolarów za bitcoina. Analitycy przypominają, że podobna sytuacja miała miejsce w czasie bessy z lat 2013 – 2015, kiedy to bitcoin zanotował dno w 2015 roku właśnie na poziomie bliskim ówczesnemu poziomowi kosztów wydobycia.
Analitycy Fundstrat zwracają także uwagę, że marzec historycznie jest jednym z gorszych miesięcy w notowaniach bitcoina. W ciągu siedmiu ostatnich lat, aż w pięciu przypadkach notowania bitcoina w marcu spadały. Za to kwiecień w pięciu na siedem przypadkach przyniósł wzrost notowań bitcoina. Dlatego analitycy Fundstrat przewidują, że kurs bitcoina powinien w krótkim terminie jeszcze spaść do poziomu poniżej 6 000 dolarów. Jednak na koniec roku prognozy Fundstrat przewidują notowania bitcoina na poziomie 25 tys. dolarów.





























































