Niedobór smaru i brak prowadnic na łukach to, zdaniem biegłego, przyczyna szybszego zużywania się kół i szyn.
— Wnosiliśmy o jej rozszerzenie, ale sąd zabezpieczył ją jako dowód i zasugerował porozumienie się stron, co też próbujemy czynić — mówi Anna Bartoń, rzecznik stołecznego Metra.
Biegły też uważa, że strony powinny się dogadać, zarzuca jednak przedstawicielom Metra niechęć do współpracy z dostawcą, by wspólnie rozwiązać problemy. Przedstawiciele Metra natomiast mają za złe, że biegły w opinii skupił się jedynie na analizie infrastruktury, nie badając pociągów inspiro. Mają bowiem ekspertyzy wskazujące, że zamontowane w nich zawieszenia są zbyt sztywne jak na linię z dużą liczbą ostrych łuków, którą charakteryzuje się druga linia podziemnej kolejki. W efekcie zbyt szybko niszczą się i koła pociągów, i szyny. Dostawcy inspiro uważają natomiast, że winne są tory, a precyzyjnie — niewłaściwie wykonana infrastruktura.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"































































