REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bidzina Iwaniszwili - najbogatszy Gruzin wraca do polityki

2018-04-29 22:13
publikacja
2018-04-29 22:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Najbogatszy człowiek w Gruzji, 62-letni Bidzina Iwaniszwili, postanowił po trwającej prawie cztery i pół roku przerwie wrócić do aktywnego uprawiania polityki: będzie się starał "zrewitalizować" rządzącą partię Gruzińskie Marzenie.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Iwaniszwili, którego majątek jest oceniany na 4,6 mld dolarów, postanowił zostać przewodniczącym partii. Gruzińskie media nie mają wątpliwości, że stanie formalnie na jej czele po głosowaniu na zjeździe partii, który odbędzie się na początku maja.

Premier i obecny lider Gruzińskiego Marzenia, Giorgi Kwirikaszwili, oświadczył publicznie, że osobiście poprosił Iwaniszwilego, aby stanął na czele rządzącej formacji politycznej. Jest przekonany, że powrót gruzińskiego magnata "pozytywnie wpłynie na życie polityczne Gruzji".

Wakacje na giełdzie

W trzy lata po krótkiej wojnie rosyjsko-gruzińskiej, która rozegrała się w 2008 roku w czasie, gdy prezydentem był Micheil Saakaszwili, i zakończyła się ostatecznym zaanektowaniem przez Rosję Osetii Południowej, multimilioner pojawił się z impetem na gruzińskiej scenie politycznej, zdołał zjednoczyć opozycję w jednej partii (Gruzińskie Marzenie), która oskarżała ówczesnego szefa państwa, że dał się sprowokować Kremlowi.

Partia Iwaniszwilego wysoko pokonała Zjednoczony Ruch Narodowy Saakaszwilego w wyborach parlamentarnych następnego roku, a gruziński potentat finansowy został premierem.

Jednak zgodnie z tym, co sam obiecał wyborcom, na czele rządu pozostawał krótko: po roku, w listopadzie 2013 roku, złożył dymisję i pozostawił na czele rządu Irakliego Garibaszwilego, który był ministrem w jego gabinecie, a wcześniej przedsiębiorcą.

W 2015 roku Garibaszwili zrezygnował z premierostwa, a na czele rządu stanął Kwirikaszwili, obecny premier, za którego kadencji Gruzińskie Marzenie odniosło miażdżące zwycięstwo także w wyborach parlamentarnych 2016 roku.

Chociaż Gruzja jest republiką parlamentarną, a prezydent spełnia głównie reprezentacyjną rolę, wybory szefa państwa w bezpośrednim głosowaniu są uważane za plebiscyt w kwestii funkcjonowania rządu.

"Wewnętrzne poddziały i problemy w łonie partii rządzącej mogą doprowadzić do kryzysu rządowego. Ryzyko jest wysokie. Temu właśnie pragnie zapobiec Iwaniszwili" - twierdzi gruziński politolog Giorgi Jujaszwili, były doradca rządu.

Sekretarz generalny Gruzińskiego Marzenia i burmistrz Tbilisi, Kacha Kaladze, zdecydowanie zaprzecza, że powrót Iwaniszwilego pociągnie za sobą zmiany w rządzie i w polityce zagranicznej Gruzji, która dąży do integracji z Unią Europejską i NATO, a jednocześnie chce dialogu z Rosją. (PAP)

ik/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
ajwaj
I jak zwykle PISy-PAPa z kitem dla naiwnych :)
Na zolniierzy misji pokojowej (strefa buforowa) na granicy z Osecja i Abchazja rozkaz napadu wydal Mihail Sakaszwili > kumpel Kaczynskiego od neocon 80+
Sakashwili dal ciala w Gruzji (poszukiwany za ciezkie przestepstwa), w Ukrainie po niedoleznym Majdanie nr. 69 zostal wywieziony
I jak zwykle PISy-PAPa z kitem dla naiwnych :)
Na zolniierzy misji pokojowej (strefa buforowa) na granicy z Osecja i Abchazja rozkaz napadu wydal Mihail Sakaszwili > kumpel Kaczynskiego od neocon 80+
Sakashwili dal ciala w Gruzji (poszukiwany za ciezkie przestepstwa), w Ukrainie po niedoleznym Majdanie nr. 69 zostal wywieziony nazad do kumpli w PL

A w Gruzjii widza, co i inni widza > wiatr sie zmienil i trzymanie sie UE, USA jak pijany plota, jest dobre jeszcze dla ulomnych kompradorów jak PISie i Kijów

Powiązane: Gruzja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki