We wrześniu 2005 roku w Zakładzie Urządzeń Elektronicznych w Radwanicach koło Wrocławia pojawił się komornik Robert Kupica. Miał zabezpieczyć majątek żony właściciela firmy - Anny Unysko. Wydał jednak decyzję o zabezpieczeniu maszyn z firmy jej męża, chociaż małżeństwo zawarło intercyzę i długi żony nie mogły oobciążać majątku właściciela firmy. Zabezpieczony przez komornika sprzęt został wywieziony z firmy, a samo przedsiębiorstwo zostało zmuszone do przerwania produkcji.
Skarga na działania komornika do Sądu rejonowego w Oławie przyniosła decyzję przychylną przedsiębiorcy, ale mimo kolejnych upomnień urządzenia do dziś nie wróciły do fabryki. Krajowa Rada Komornicza oddaliła wniosek o ukaranie Roberta Kapicy. 20 grudnia przed sądem Okręgowym we Wrocławiu zakończy się proces o odszkodowanie w tej sprawie.
"Nasz Dziennik" pisze, że działanie na szkodę firmy Piotra Unysko to nie jedyne kotrowersyjne decyzje komornika. Kilka lat temu Robert Kapica zasłynął jako bezwzględny egzekutor długów wrocławskich szpitali.
"Nasz Dziennik"/jp/dabr
Źródło:IAR
































































