REKLAMA
ZAPISY

Bezrobocie w 2012 roku może być tylko wyższe

Łukasz Piechowiak2011-12-21 07:05główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-12-21 07:05
Bezrobocie na koniec roku powinno pozostać na poziomie 12,3% wobec zakładanych 12,4%. Zdaniem większości ekspertów dane opublikowane przez GUS to dobra wiadomość. Zapomina się przy tym, że jeszcze na początku roku rząd przewidywał, że bezrobocie na koniec 2011 roku wyniesie 10,5%.

Obecnie eksperci BCC szacują, że na koniec przyszłego roku bezrobocie wzrośnie o 0,5%. Jednocześnie dodają, że równie dobrze może ono o tyle samo zmaleć. Wszystko zależy od dynamiki wzrostu przyszłorocznego PKB.

W lutym br. rząd zakładał, że bezrobocie na koniec 2011 roku wyniesie 10,5%. Rzeczywistość zweryfikowała tę prognozę i już w ustawie budżetowej przyjęto założenie, że wyniesie ono 12,4%. Teraz wszystko wskazuje na to, że jednak utrzyma się ono na poziomie 12,3%. W zasadzie rząd mógłby ogłosić sukces – bezrobocie będzie niższe niż zakładano. Jednak ów założenie trafiło do publicznej wiadomości miesiąc temu i to w czasie gdy stopa bezrobocia wynosiła 11,8%. Rząd po prostu przyjął czarny, ale bezpieczny scenariusz, że w ciągu dwóch miesięcy pracę straci 90 tys. ludzi.



Okazało się, że nie będzie to 90 tys. ale 75 tys. osób. Szczęśliwie rząd pomylił się o 15 tys. Jednak zgodnie z lutową prognozą, bezrobotnych na koniec roku winno być 230 tys. mniej niż w rzeczywistości będzie na koniec grudnia. To tak jakby rząd pomylił się o prawie wszystkich mieszkańców Częstochowy. Już wtedy większość analityków była zgodna, że ta prognoza była zbyt optymistyczna. Wówczas bezrobocie w Polsce wynosiło 13,1% - obniżenie do poziomu 10,5% oznaczało, że w ciągu roku powstanie ponad 300 tys. nowych miejsc pracy. To wydawało się niemożliwe chyba, że rząd liczył na exodus bezrobotnych do Niemiec i Austrii po otwarciu przez te państwa rynku pracy dla Polaków.

Rząd pełen optymistów



Co ciekawe, prognoza na przyszły rok też jest optymistyczna. Rząd zakłada bowiem, że bezrobocie utrzyma się na tym samym poziomie co w 2011 roku. BCC i wiele innych organizacji daje sobie margines błędu wynoszący od. 0,5 pp do 1 pp. W zestawieniu statystycznym 1pp to niewiele, ale w rzeczywistości chodzi o ponad 160 tys. ludzi. Innymi słowy nikt tak naprawdę nie umie przewidzieć jak będzie się kształtował rynek pracy w przyszłym roku.

Wszystko wskazuje na to, że będzie dużo gorzej. Wzrastają koszty pracy oraz płaca minimalna, a sytuacja w całej UE nie rysuje się w różowych barwach. Eksperci szacują, że w 2012 roku wzrost PKB będzie niższe o ok. 1-1,5% niż w 2011. Do tego wszystkiego należy doliczyć najbardziej "nieprzewidywalny czynnik mający olbrzymi wpływ na publikowane przez GUS dane odnośnie do bezrobocia" – pogodę. Jeżeli i ta okaże się niekorzystna, to na koniec przyszłego roku bezrobocie będzie dużo wyższe niż 12,3%.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~SoonGoKu
Przemian ekspert-szaman już dawno za nami. mzimu rostowski najlepszym dowodem. Tak, na pewno będzie lepiej.
~Cba
a ja uważam w przeciwieństwie do szpeca z bankiera,ze druga polowa2012 roku będzie lepsza,wzrost gospodarczy 3-3,5%,nastąpi poprawa n rynku finansowym Europy i na rynkach wscodzacych,
@
~wolna amerykanka
ten wielki sukces powinno głosić radio " Prawda" 3 x na dobę - przed i po kazdym posiłku biednego,bezrobotnego solidarnego.
~aga
Uwielbiam jak ktoś naśmiewa się z GUSu. Heh, wszędzie ta pogoda, w koncu ktos zwrocil uwage na to, ze rzadowi eksperci niedlugo zamienia sie w szamanow... byl taki jeden co modlil sie o deszcz w srejmie. niezle
~RP
Czytając niektore komentarze trzeba sobie zadać pytanie, czy chciałes przeczytac pelna analize czy zwykle wnioski? W ten sposob mozna odniesc wrazenie, ze ktos ginie od wlasnego miecza, bo sam nie uwzglednia wielu czynnikow. I co z tego, ze mamy rekordowe zatrudnienie, skoro mamy tez 2 mln bezrobotnych? Rzad dal prognoze, pomylil Czytając niektore komentarze trzeba sobie zadać pytanie, czy chciałes przeczytac pelna analize czy zwykle wnioski? W ten sposob mozna odniesc wrazenie, ze ktos ginie od wlasnego miecza, bo sam nie uwzglednia wielu czynnikow. I co z tego, ze mamy rekordowe zatrudnienie, skoro mamy tez 2 mln bezrobotnych? Rzad dal prognoze, pomylil sie, gosc wykazal, ze gdyby sie nie myli musialby stworzyc 300 tys. miejsc pracy. Jak, to juz domena tego, kto taka prognoze tworzy. I zgadzam sie, ze bezrobocie moze tylko wzrosnac przy takim poziomie opodatkowania.
~k
bezrobocie rosnie ALE wplywy do budzetu wzrastaja hehe dobre. Bezrobocie rosnie ALE sa tworzone nowe miejsca pracy hehe normalnie Bareja
~sad
Czytając niektóre artykuły zamieszczane przez "ekspertów" portalu Bankier.pl mam wrażenie, że ich autorzy muszą się jeszcze dużo nauczyć by zostać młodszym specjalistą a co dopiero ekspertem.
W skrócie tylko napiszę (resztę domyślcie się sami), że na stopę bezrobocia składa się tak wiele czynników, że stworzenie nowych
Czytając niektóre artykuły zamieszczane przez "ekspertów" portalu Bankier.pl mam wrażenie, że ich autorzy muszą się jeszcze dużo nauczyć by zostać młodszym specjalistą a co dopiero ekspertem.
W skrócie tylko napiszę (resztę domyślcie się sami), że na stopę bezrobocia składa się tak wiele czynników, że stworzenie nowych 300 tyś miejsc pracy może nie zatrzymać wzrostu bezrobocia.
Ważniejsze jest to jaka część populacji zdolnej do podjęcia pracy tę pracę podejmuje a na tym polu możemy pochwalić się rekordowym zatrudnienie w 2011.
Z tego wniosek, że miejsc pracy przybywa i rosną wpływy z podatków do budżetu państwa.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki