REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Przestawiamy zegarki, a firmy liczą straty. Zmiana czasu komplikuje logistykę

2026-10-18 09:16
publikacja
2026-10-18 09:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Pojawienie się różnic czasu między współpracującymi przedsiębiorstwami z różnych krajów, wydłużenie czasu dostawy, zarządzanie czasem pracy kierowców, zaburzenie rozkładów jazdy lub lotów – takie możliwe logistyczne wyzwania związane ze zmianą czasu wylicza dr Piotr Sosnowski z Uniwersytetu Łódzkiego. 

Przestawiamy zegarki, a firmy liczą straty. Zmiana czasu komplikuje logistykę
Przestawiamy zegarki, a firmy liczą straty. Zmiana czasu komplikuje logistykę
fot. Jeremy Beadle / / Unsplash

W nocy z 24 na 25 października wracamy do czasu zimowego. Przesuwając wskazówki zegarów z godz. 3.00 na 2.00, pośpimy godzinę dłużej. 

Jak przypomniano w przesłanej PAP informacji prasowej, obecnie zmiana czasu z zimowego na letni (i odwrotnie) obowiązuje w około 50 krajach, w tym w całej Unii Europejskiej. Pomysł ten został wprowadzony po raz pierwszy ponad 100 lat temu, aby efektywniej wykorzystywać światło słoneczne. Obecnie koncepcja straciła jednak swoje pierwotne znaczenie, ponieważ nie przyczynia się już do zasadniczej oszczędności w zużyciu energii elektrycznej. 

W wymiarze ekonomicznym zmiany czasu to głównie koszty. Szczególnie zauważalne są one w systemach logistycznych - tam, gdzie wykorzystywany jest system pracy zmianowej czy w systemach elektronicznych prowadzących transakcje finansowe w wymiarze globalnym.

Wyliczając negatywne logistyczne skutki zmian czasu dr Piotr Sosnowski z Katedry Logistyki na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, wymienił możliwość wystąpienia różnic czasu między współpracującymi przedsiębiorstwami zlokalizowanymi w różnych krajach.

Scammingout

„Nagle może okazać się, że w jednym z nich pojawiła się dodatkowa godzina lub, co gorsza, godzina »zniknęła« z kalendarza. Oznacza to konieczność weryfikacji kontraktów i harmonogramów. Jest to szczególnie kłopotliwe w sytuacji, kiedy zmiana czasu następuje w różnych terminach w różnych krajach. Tak jest np. przy współpracy między UE i USA. Szczególnym (występującym sporadycznie) przypadkiem jest sytuacja, kiedy zmiana czasu oznacza zmianę i inny okres niż godzina – np. o 30 minut w niektórych regionach Australii” – wyjaśniał badacz, cytowany przez UŁ.

W jego ocenie zmieniająca się dostępność światła słonecznego stanowi coraz słabszy argument w przypadku sektora logistycznego. „Centra dystrybucyjne funkcjonujące 24/7 nie odczują korzyści ze zmiany czasu. Jest wręcz przeciwnie. Takie przesunięcia skracają lub wydłużają czas dostępny na uzgodnienie dostawy oraz czas na samą dostawę. Ma to szczególne znaczenie, jeśli realizacja dostaw i wysyłek stanowi wąskie gardło działalności. Wtedy bowiem zwiększa się ryzyko sytuacji, kiedy nie będzie możliwa realizacja wysyłki lub przyjęcie dostawy, ponieważ przewoźnik »nie zmieścił się« w okienku czasowym” – wskazał. 

Dodał, że jest to szczególnie istotne w przypadku transportu multimodalnego i intermodalnego, ponieważ niezgodność godzin może uniemożliwić przeładunek między pociągiem, statkiem i samochodem ciężarowym.

Z kolei w przypadku obiektów działających całodobowo, pojawia się problem związany ze zmianowym czasem pracy. „Stałe godziny rozpoczęcia i zakończenia zmiany mogą oznaczać o godzinę mniej lub więcej rzeczywistej pracy, co ma znaczenie dla jej ewidencji oraz wynagradzania pracowników. Z kolei w przypadku przekazania zmiany, »powtórzona« lub »pominięta« godzina wymaga jednoznacznego ustalenia momentu przejęcia odpowiedzialności” - mówił badacz.

Jeszcze innym problemem jest zarządzanie czasem pracy kierowców. „Przestawienie zegara nie zmienia rzeczywistego czasu prowadzenia pojazdu ani odpoczynku. Z kolei pomylenie czasu lokalnego może zniekształcić zapis aktywności kierowcy, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nadal mamy do czynienia z ręcznymi wpisami do tachografów” – podał Sosnowski.

Z kolei odnosząc się do pasażerskiego transportu zbiorowego, badacz wymienił dwie możliwości: zaburzenie rozkładów jazdy lub lotów albo konieczność oczekiwania pasażerów (i pracowników transportu) na podróż. „Przykładem są pociągi pasażerskie, które podczas jesiennej zmiany czasu mają godzinny postój. Harmonizacja tego rodzaju zmian w Unii Europejskiej rozwiązuje problem różnic między krajami, ale sam problem pozostaje. Zwłaszcza kiedy rozmawiamy o zarządzaniu gęstą siecią połączeń lotniczych i kolejowych w UE” - podkreślał.

W ocenie Piotra Sosnowskiego zmiana zwyczajów związanych z wykorzystaniem energii i trybem życia relatywnie uniezależnionym od światła słonecznego budzi uzasadnione wątpliwości co do zasadności dalszych zmian czasu. „Być może nadszedł czas, żeby zerwać ze zwyczajem wywodzącym się z wojny, która skończyła się ponad sto lat temu, i zlikwidować problemy związane z przestawianiem zegarków dwa razy do roku” – podsumował. (PAP) 

akp/ bar/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
simoner
Zmiana systemów, które już biorą to od zawsze pod uwagę to też koszty. Każdą zmianę można tak krytykować. Efektywność ma służyć ludziom, a nie biznesowi. Człowiek jest człowiekiem, a nie śrubką w cudzym mechanizmie. W normalnym świecie rozpoczęcie dnia byłoby dostosowane do naturalnego biorytmu i czasu wschodów i zachodów słońca,Zmiana systemów, które już biorą to od zawsze pod uwagę to też koszty. Każdą zmianę można tak krytykować. Efektywność ma służyć ludziom, a nie biznesowi. Człowiek jest człowiekiem, a nie śrubką w cudzym mechanizmie. W normalnym świecie rozpoczęcie dnia byłoby dostosowane do naturalnego biorytmu i czasu wschodów i zachodów słońca, które regulują nasze zdrowie i regenerację. W domach byłyby źródła światła najbliższe widzialnemu i bez niebieskiego widma wieczorem, a nie oczoebne LEDy. Ileż to strat firmy ponoszą przez wolne soboty i niedziele! To wkrótce też zechcą naprawić...

Powiązane: Zmiana czasu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki