REKLAMA

Banki zamknęły 500 placówek

Wojciech Boczoń2015-07-07 10:59analityk Bankier.pl
publikacja
2015-07-07 10:59

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała nowe dane liczbowe o sektorze bankowym. Wynika z nich, że w ciągu ostatniego roku banki zamknęły 506 placówek i ograniczyły zatrudnienie o 1900 osób. Z danych ZBP wynika natomiast, że przybyło aktywnych użytkowników bankowości internetowej.

Na koniec maja 2015 roku banki miały łącznie 14.880 placówek, przedstawicielstw i filii obsługujących klientów. To o 506 mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sektor ograniczył zatrudnienie. Po pierwszych pięciu miesiącach tego roku w bankowości pracowało 171.228 osób, czyli mniej o 1900 niż na koniec maja 2014 roku.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Ograniczanie zatrudnienia i sieci placówek wynika z postępującej konsolidacji sektora bankowego.  W ostatnim czasie doszło do przejęcia Nordea Banku przez PKO BP, fuzji Banku BGŻ i BNP Paribas Banku oraz przejęcia Meritum Banku przez Alior Bank. Każdej fuzji towarzyszy proces optymalizacji sieci placówek, który w praktyce oznacza zamykania nierentownych lub dublujących się oddziałów. To jednak nie koniec złych wieści dla pracowników sektora bankowego. Na sprzedaż wystawione są jeszcze dwa banki: Alior Bank oraz Raiffeisen Polbank. Mówi się także o sprzedaży Banku BPH.

Wpływ na spadek liczby placówek ma także rosnące znaczenie elektronicznych kanałów dostępu. Z danych opublikowanych przez Związek Banków Polskich wynika, że na koniec I kwartału 2015 roku liczba klientów indywidualnych posiadających umowy umożliwiające dostęp do usług bankowości internetowej wyniosła prawie 26 milionów. W porównaniu do I kw. 2014 roku wzrost wyniósł ponad 3,5 mln, czyli 15,74 proc. Liczba aktywnych użytkowników wzrosła w ciągu roku o ponad 400 tys. (3,15 proc).

Liczba placówek bankowych w latach 2010-2015

Z danych PRNews.pl wynika, że rośnie liczba klientów korzystających z bankowości mobilnej. Na koniec I kwartału 2015 roku było ich już ponad 4 mln. Niewątpliwie jest to grupa, która w dużej mierze pokrywa się z aktywnymi użytkownikami bankowości internetowej, ale nie da się ukryć, że trend jest widoczny. Takie osoby sporadycznie zaglądają do placówek, bo większość operacji realizują przez elektroniczne kanały obsługi.

Zmieniające się preferencje klientów wpływają na charakter placówek bankowych. Citi Handlowy czy mBank zdecydowały się przenieść część placówek z głównych ulic miast do galerii handlowych. Nowe lekkie oddziały nie służą już do obsługi kasowej, a skupiają się na doradztwie i aktywnej sprzedaży produktów. W takich oddziałach pracuje mniej osób niż w placówkach „z marmuru”. Oczekuje się, że sektor bankowy będzie podążał właśnie w tym kierunku.

w.boczon@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW polecanych na maj
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~mike
No u mnie jest około 20 placówek różnych banków. Jak w Genewie co najmniej! Oczywiście nikt do nich nie chodzi bo zasiłek dla bezrobotnych odbierają w PUPIE, emeryturę czy rentę przynosi listonosz, a pieniądze z Anglii, Niemczech czy Holandii przywozi kierowca z przewozów za 1/10 tego co bierze Łestern Junjon!
~ekonomista
banki szantażują społeczeństwo i straszą przyszły nowy rząd PiS, ale to i tak na nic, wampiry muszą się dzielić z ludźmi ich krwią!
~kredytowiązałka
Gdzie teraz będzie się motłoch mamić? No chyba że już po "żniwach"
~AS
zamknęły, jak na jedenj ulicy potrafiło być 15 oddziałów jak w Genewie :) no i klient się wykrusza a to idzie przez www a to 3 mln emigaracji...
~fin
Emigracja ich "wchłonie" ale nie rynek w Polsce.
~czrnadziurawchlonie
to naturalna kolej rzeczy.

Mozna to obserwowac w UK, gdzie kontuar przy ktorym siedzialo 6 pracownikow zostaje zabudowany, a na wyskosci gdzie mieli glowy wbudowano ekran, nizej klawiature I po bokach dziury, czyli wrzutnie.

Zostaje straznik, i jeden w krawacie do uczenia emerytow I opornych jak korzystac z ekranu.
To
to naturalna kolej rzeczy.

Mozna to obserwowac w UK, gdzie kontuar przy ktorym siedzialo 6 pracownikow zostaje zabudowany, a na wyskosci gdzie mieli glowy wbudowano ekran, nizej klawiature I po bokach dziury, czyli wrzutnie.

Zostaje straznik, i jeden w krawacie do uczenia emerytow I opornych jak korzystac z ekranu.
To zjawisko masowe.

Najbardziej rozsmieszyl mnie fakt kiedy czytaeml na Bankierze o zwolnieniach w Polsce, ze o te osoby nie ma co sie martwic, bo wchlonie ich rynek finansowy, bo maja doswiadczenie :::))

Doswiadczenie ::)) przeciez to okienkowi pracownicy, czyli wplata, wyplata, lokata I przeliczyc bilon.Po 5 latach w banku musze powiedziec ze tej roboty mozna nauczyc w tydzien bardziej okrzesanego robola, a po miesiacu bedzie juz obslugiwal szybko.Ale taki zwolniony z banku jako monter, czy stolarz nigdy sie pracowac nie nauczy.

Niby kto ich wchlonie tych mlodziutkich umiejacych wklepac w klawiature kilka sekwencji, chyba ubezpieczyciele pod warunkiem ze otworza wlasna dzialalnosc, a wtedy zalatwi ich ZUS.

Mowimu tu o 20 000 do zwolnienia w ciagu 7 lat, I dalej trend wzrostowy(komputeryzacja-automatyzacja) I niby kto ich ma wchlonac, chyba czarna dziura ::))

Emigracja znowu najwyzsza od 2004.
~trzebarozumiec
a te minusy to chyba dal jakis bankowy artysta :::)))

I jeszcze jedno , dalej presji placowej nie bedzie, dalej w srednim miescie bedziesz mlody siedzial w krawacie za 1800 netto na okienku a planow (TARGETOW w zyciu nie wyrobisz)

nie bedziecie sie zastanawiac nad podwyzkami, tylko bedziecie sie martwic czy w waszym
a te minusy to chyba dal jakis bankowy artysta :::)))

I jeszcze jedno , dalej presji placowej nie bedzie, dalej w srednim miescie bedziesz mlody siedzial w krawacie za 1800 netto na okienku a planow (TARGETOW w zyciu nie wyrobisz)

nie bedziecie sie zastanawiac nad podwyzkami, tylko bedziecie sie martwic czy w waszym oddziale beda zwalniac na rzecz automatow w tym czy przyszlym roku.

nie rozumiem o co sie obrazac lub dawac minusy, skoro w artykule jest napisane ze ta tendencja bedzie sie poglebiac, jak sam Boczon napisal sector bankowy zmierza w tym kierunku.
~haha
Banki mają plan by zlikwidować okienka kasowe by POlacy nie mogli wybierać pieniędzy z Banków... A w Bankomatach zrobi się limit tygodniowy 60 zł.
~Prosty
a co malo 60zl? Taki ma Angela plan na PL wiec wykonac grzecznie trzeba..
~TKJ
Twoju głupota i obsesja na temat PO to dobry powód do badania psychiatrycznego. Zgłoś się do przychodni jak najszybciej, może nie wszystko stracone.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki