REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki mają problem z nową ustawą o reklamacjach

Wojciech Boczoń2015-10-15 14:46analityk Bankier.pl
publikacja
2015-10-15 14:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowa ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty finansowe skróciła maksymalny czas udzielenia klientom odpowiedzi do 60 dni. Do zapisów tej ustawy nie muszą się jednak stosować operatorzy bankomatów czy agenci rozliczeniowi. Jeśli więc oni będą przeciągać odpowiedzi, banki będą miały problem. Żeby unikać podobnych sytuacji, Bank Millennium zaproponował innym instytucjom wypracowanie własnych dobrych praktyk i rozpatrywanie reklamacji w krótszym czasie.

Banki mają problem z nową ustawą o reklamacjach
Banki mają problem z nową ustawą o reklamacjach
fot. thetaXstock / / thetaXstock

Od 11 października obowiązują nowe przepisy, które skracają maksymalny czas rozpatrywania reklamacji przez podmioty rynku finansowego do 60 dni. Do tej pory banki, ubezpieczyciele czy SKOK-i miały na udzielenie odpowiedzi nawet trzy miesiące. Jest to więc istotna zmiana na korzyść klientów. Standardowy czas rozpatrywania reklamacji nie uległ zmianie – zgodnie z ustawą, zgłoszenie klienta powinno być rozpatrywane bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 30 dni. Owe 60 dni dotyczy szczególnie skomplikowanych spraw.

Ustawa obejmuje podmioty rynku finansowego, czyli banki, instytucje płatnicze, SKOK-i, TFI, firmy pożyczkowe, ubezpieczycieli czy firmy inwestycyjne. Nie obejmuje natomiast takich podmiotów jak operatorzy bankomatów czy agenci rozliczeniowi. Oni wciąż mogą rozpatrywać reklamacje dłużej niż ustawowe 60 dni. Wynika to z regulacji organizacji płatniczych Visa i MasterCard. Problem polega na tym, że część reklamacji kartowych uzależnionych jest od odpowiedzi właśnie tych podmiotów. Jeśli właściciel sieci bankomatów będzie przeciągał reklamację powyżej 60 dni, bank może udzielić klientowi odpowiedzi negatywnej. Bo jeśli nie odpowie w ogóle, będzie musiał rozpatrzyć reklamację na jego korzyść.

Właśnie te rozmijające się przepisy skłoniły banki do rozpoczęcia rozmów w celu wypracowania dobrych praktyk. Miałoby one zakładać, że podmioty biorące udział w obrocie kartowym na naszym rynku rozpatrywać reklamacje szybciej, w czasie przewidzianym przez polskie prawo, czyli w ciągu maksymalnie 60 dni. Z taka propozycją wyszedł Bank Millennium, który zaprosił do rozmów inne banki.

- Obecnie dyskutowane jest podejście dotyczące transakcji bankomatowych miedzy bankami. Banki chciałyby jednak włączyć do rozmów również operatorów bankomatów i agentów rozliczeniowych. Potencjalne porozumienie byłoby w zasadzie decyzją korzystną dla wszystkich. Klienci otrzymywaliby finalną odpowiedz (i zwrot środków w przypadku decyzji pozytywnej) dużo szybciej, niż ma to miejsce obecnie – mówi Magdalena Macko, Dyrektor Departamentu Jakości w Banku Millennium. W interesie podmiotów związanych z rynkiem kartowym leży z kolei popularyzowanie transakcji z użyciem kart i budowanie pozytywnego wizerunku tej metody płatności.

Wakacje na giełdzie

Problem nadal będzie jednak dotyczył transakcji na rynku międzynarodowym. Przepisy obejmujące zagraniczne podmioty mówią o dłuższym niż 60-dniowy terminie rozpatrywania reklamacji. W takiej sytuacji klient może mieć problem z pozytywną decyzją np. w przypadku chargebacku. To skomplikowana procedura, która nierzadko przeciąga się dłużej niż ustawowe 2 miesiące. W takiej sytuacji bank – by nie ryzykować dodatkowych kosztów uznania reklamacji – może częściej udzielać klientom odpowiedzi negatywnej.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Niemcy kupują polskie światłowody. Transakcja warta 1 mld EUR
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~autor
Bankier już martwi się o banki. Po co komu taki artykuł. Chyba, że na zamówienei albo sponsorowany.
~allach-2
fajnie. Getin zawsze z automatu wysyła pisemko "sprawa bardzo poważna, odpowiemy później". Czym formalnie załatwiał odpowiedź i więcej nic nie musiał robić. Teraz reklamacja bez odpowiedzi będzie uważana za rozpatrzoną pozytywnie. Ciekawe, czy będzie można reklamować stare sprawy, na które rok czy dwa temu w ogóle nie raczyli fajnie. Getin zawsze z automatu wysyła pisemko "sprawa bardzo poważna, odpowiemy później". Czym formalnie załatwiał odpowiedź i więcej nic nie musiał robić. Teraz reklamacja bez odpowiedzi będzie uważana za rozpatrzoną pozytywnie. Ciekawe, czy będzie można reklamować stare sprawy, na które rok czy dwa temu w ogóle nie raczyli odpowiedzieć.
~JA6969
I już mamy sposób na ominiecie 60 dni. Jaki? "Jeśli właściciel sieci bankomatów będzie przeciągał reklamację powyżej 60 dni, bank może udzielić klientowi odpowiedzi negatywnej" a po niej klient pisze ponownie reklamacje (kolejne 60 dni) a więc w sumie w ciągu 120 dni da bank rade coś odpowiedzieć. I z pieknej ustawy wyszedł I już mamy sposób na ominiecie 60 dni. Jaki? "Jeśli właściciel sieci bankomatów będzie przeciągał reklamację powyżej 60 dni, bank może udzielić klientowi odpowiedzi negatywnej" a po niej klient pisze ponownie reklamacje (kolejne 60 dni) a więc w sumie w ciągu 120 dni da bank rade coś odpowiedzieć. I z pieknej ustawy wyszedł kolejny bubel. BEST POLSKO
~uber
Raczej po negatywnym rozpatrzeniu należy eskalować i zgłaszać sprawę do KNF.
~ek odpowiada ~uber
Raczej jesteś w błędzie.KNF odpowiada ,że nie ma uprawnień i radzi skierować sprwę do sądu.
~pmm odpowiada ~ek
Tak KNF to zleje, ale rzecznik ubezpieczonych przekształcił się w rzecznika finansowego, którego kompetencje wychodzą poza grzeczne proszenie i może wystawić karę do 100tys zł. Także mam nadzieję, że wezmą banki za mordę, przydałby się jeszcze rzecznik telekomunikacyjny od telefonii komórkowej i internetów.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki