Bank Pekao musi wynagrodzić klientom zaniedbania, jakich dopuścił się w swojej polityce informacyjnej. Posiadacze kont w banku z żubrem będą mogli zlecać część transakcji bez dodatkowych opłat, a instytucja będzie musiała się z tego rozliczyć z UOKiK-iem.
UOKiK z końcem stycznia uznał kilka działań Banku Pekao za naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Poszło m.in. o brak trwałego nośnika i niedostateczny pakiet dokumentów w komunikacji banku z klientami – wynika z decyzji opublikowanej na stronie banku.
Brak trwałego nośnika i odpowiednich klauzul napytały Pekao biedy
Pierwsza sprawa pochodzi z 2016 roku – wtedy Bank Pekao wysłał do klientów informację o zmianach dokonywanych w ofercie kont osobistych jedynie w formie wiadomości w systemie bankowości elektronicznej – taka forma nie spełnia warunków trwałego nośnika i w konsekwencji narusza obowiązek nałożony na banki w drodze ustawy o usługach płatniczych (a także ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów).
UOKiK doszukał się jednak nieprawidłowości także w innych przypadkach – w 2014 roku Bank Pekao nie dostarczył klientom pełnej informacji o zmianie warunków umowy. Konsumenci nie otrzymali wtedy wraz z pismem regulaminu albo tabeli opłat i prowizji. Zabrakło także klauzuli umożliwiającej ustalenie przez konsumentów dopuszczalności wprowadzenia proponowanych zmian.
Bank nie zawarł także klauzuli modyfikacyjnej umożliwiającej zmianę postanowień umowy zawartych w regulaminie i stawek opłat i prowizji w tabeli opłat i prowizji.
Będą rekompensaty dla klientów
UOKiK nałożył na Bank Pekao w związku z powyższymi naruszeniami obowiązek publikacji decyzji na swojej stronie internetowej przez najbliższe 10 miesięcy. Dodatkowo, wszyscy klienci, którzy mogli zostać poszkodowani, mają otrzymać rekompensatę publiczną.
Zostaną oni na trzy miesiące zwolnieni z pobierania w oddziałach banku opłat związanych ze zleceniami stałymi, poleceniami zapłaty i przelewami. Bank nie będzie mógł od nich pobierać opłat także w przypadku wnoszenia opłat za podstawowe usługi (np. prąd). Dodatkowo do każdego mają trafić odpowiednie aneksy do umowy.
UOKiK będzie wymagał od Banku Pekao rozliczenia się z tych postanowień. Instytucja będzie musiała przedłożyć urzędowi podpisane przez klientów aneksy i informacje o umorzeniu opłat przy poszczególnych transakcjach.
Trwały nośnik problemów banków
Kwestia "trwałego nośnika" spędza sen z powiek wielu bankom. W połowie minionego roku informowaliśmy, że UOKiK dopatrzył się nieprawidłowości w tym zakresie m.in. w Credit Agricole Bank Polska. Pod koniec roku w tym samym kontekście na językach znalazły się eurobank, Bank Handlowy i BOŚ.
O tym, jak w przyszłości mogą informować nas o zmianach banki, pisze dziś więcej na łamach prnews.pl Wojciech Boczoń. "Zdaniem Urzędu, banki powinny dostarczać informacje w takiej formie, by później nie dało się dokonać w nich jednostronnych zmian" - przypomina.




























































