Analitycy BM mBanku w raporcie z 27 marca podnieśli rekomendację dla Orange Polska do "kupuj" z "akumuluj" wcześniej, obniżając cenę docelową akcji spółki do 6,9 zł z 7,4 zł wcześniej.


Rekomendacja została wydana przy cenie 5,88 zł.
W ocenie analityków, w związku z kwarantanną i wzrostem popytu na transfer danych Orange może odczuć wzmożony popyt na swoje usługi, co uwiarygodni model biznesowy spółki i inwestycje czynione w sieć stacjonarną.
"Popyt na dane powinien też sukcesywnie poprawiać poziom cen na rynku telefonii mobilnej" - napisali w raporcie analitycy.
Negatywny scenariusz zakłada, że ryzyko związane z COVID-19 przeciągnie się w czasie (ponad maj 2020 r.), a Orange może wówczas odczuć większe tąpnięcie na wynikach finansowych.

"W dodatku słabość rynku nieruchomości przełoży się na niższe zyski ze sprzedaży nieoperacyjnych aktywów, kluczowy budulec FCFE w 2019 r. W naszym negatywnym scenariuszu (tj. zysk eEBITDAaL rzędu 2519 mln zł, tj. –8 proc. rdr, dług netto/eEBITDAaL wynosi 2,52x na koniec 2020 r. (zakładamy CAPEX na pasmo 3,6 GHz rzędu 550 mln zł)" - dodano.
Autorzy raportu oceniają, że w takim otoczeniu nawet jeśli spółka będzie w 2021 r. widzieć poprawę trendów biznesowych, nie zdecyduje się na powrót do wypłaty dywidendy w 2021 r.
Analitycy jako główne ryzyka dla spółki wskazują: możliwe przeciążenia sieci, spadek liczby klientów, załamanie się obrotów sprzętem spotęgowane przez zamknięcie punktów sprzedaży, spadek popytu na roaming międzynarodowy oraz - co ważne w przypadku Orange Polska - pogorszenie się perspektyw na sprzedaż posiadanych przez spółkę aktywów nieruchomościowych.
Autorem rekomendacji jest Paweł Szpigiel. Pierwsze udostępnienie rekomendacji do dystrybucji miało miejsce 27 marca o godz. 8.27.
Depesza PAP Biznes stanowi wyciąg z raportu. W załączniku zamieszczamy plik PDF. (PAP Biznes)
doa/ asa/





























































