„Gazeta Prawna” zapytała prezesa zarządu Biura Informacji Kredytowej, Krzysztofa Markowskiego, o stanowisko BIK w sprawie zmieny długości przechowywania danych o kredytobiorcach mających wejść w życiu po podpisaniu nowelizacji przez prezydenta RP.
„- Nowelizacja prawa bankowego, zezwalająca bankom na przechowywanie danych kredytobiorców przez 12 lat, wdraża Dyrektywę Komisji Europejskiej o Adekwamości Kapitałowej. Celem tej dyrektywy jest zapewnienie, aby banki dysponowały kapitałem niezbędnym do zrównoważenia ryzyka, na które są narażone w swojej działalności.” – czytamy w „Gazecie Prawnej”.

„- Bank ponosi niższe koszty kapitału i może oferować korzystniejsze ceny. Warunkiem stosowania metod zaawansowanych (statystycznych) jest dysponowanie danymi odpowiedniej jakości (długość szeregów czasowych, zakres itp.), najlepiej obejmującymi okres pełnego cyklu gospodarczego. Stąd okres 12 lat.” – wyjaśnia na łamach „Gazety Prawnej” Krzysztof Markowski.
Czas przechowywania informacji o klientach banków ma zostać wydłużony o 7 lat. Dziś wymagany jest pięcioletni okres przetrzymywania danych. Kredytobiorcy nie powinni się tej zmiany obawiać. Wpłynie ona tylko na jakość i rzetelność raportów o ich finansowej historii.
Źródło: „Gazeta Prawna”, Kredytobiorcy nie musza się bać, Piotr Trocha, 19. 02. 2007.




























































