Ministerstwo Zdrowia w sprawie e-recept wylało dziecko z kąpielą. Miała ograniczać działalność receptomatów, a wprowadziło ograniczenia, które mogą zagrozić stabilności ochorny zdrowia. Doniesienia o planach wycofania limitu 80 pacjentów i 300 recept w ciągu 10 godzin to nadinterpretacja – przekazało w piątek Ministerstwo Zdrowia. - Nie ma na dziś takich planów – podało MZ.


Lekarz w ciągu 10 godzin pracy może przyjąć do 80 pacjentów, którym przepisze receptę, a liczba przepisanych recept w dziesięciogodzinnym cyklu pracy nie może przekroczyć 300. Rozwiązania te – jak uzasadnia MZ – mają zapobiegać nadużyciom.
"Wycofanie się z limitu 80 pacjentów i 300 recept na 10 h to nadinterpretacja słów ministra Miłkowskiego. Nie ma na dziś takich planów" – wskazało MZ na Twitterze, załączając materiał RMF FM.
"Widzimy, że ograniczenie działa tam, gdzie powinno, czyli na tzw. receptomaty. To, że analizujemy dane z systemu, jest rzeczą normalną" – przekazał resort.

Stacja podała, że ministerstwo wycofa się z bezwzględnego limitu 300 wystawianych dziennie recept wprowadzonego dla każdego lekarza. W rozmowie z reporterem RMF FM wiceminister zdrowia miał zadeklarować zmiany w tym obszarze.
W piątek, odpowiadając w Sejmie na pytania posłów, akcentował, że resort chce eliminować patologie dotyczące wystawiania recept.
"Staramy się dojść do konsensusu w sprawie limitów na wystawianie recept, w niedługim czasie pewnie dojdziemy do porozumienia" – powiedział. "Cały czas bardzo mocno analizujemy sytuację od 3 lipca, gdy wdrożono nowy system" – wskazał.
Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl
ktl/ joz/































































