17 września Audi zaprezentowało na pokazie w San Francisco długo wyczekiwanego e-trona – pierwszy w pełni elektryczny samochód niemieckiej marki – podają światowe media. To już kolejny po BMW, Mercedesie i Volkswagenie producent zza zachodniej granicy, który dołączył do elektrycznej rewolucji przemysłu motoryzacyjnego.
Choć produkcja audi e-trona ruszyła już na początku miesiąca, premiera miała miejsce dopiero 17 września 2018 r. Entuzjaści musieli czekać na niego 10 lat, bowiem dekada minęła od czasu zaprezentowania go jako modelu koncepcyjnego. Od tamtej pory w ofercie koncernu co prawda pojawiły się modele z dopiskiem e-tron, ale były one jednak tradycyjnymi hybrydami, w których silnik elektryczny pełnił jedynie rolę pomocniczą.
Nowy SUV e-tron to jednak samochód elektryczny z prawdziwego zdarzenia. To kolejny krok koncernu Volkswagena (który jest właścicielem marki Audi) do elektryfikacji swojego portfolio i, częściowo zapewne, odżegnania się od skandalu związanego z manipulowaniem emisją spalin w autach z silnikami diesla (przedstawiciele Audi również byli zamieszani w sprawę. Niedawno pisaliśmy o tym, jak szef Audi został aresztowany w związku z dieselgate).
Oficjalnie samochód trafi do sprzedaży w połowie przyszłego roku, a najtańsza wersja wyposażenia będzie kosztowała 74 800 dol. amerykańskich. W tej cenie klient otrzyma jednak pakiet udogodnień, którego pozazdrościliby kierowcy, którzy dopłacili do bogatszej wersji w swoich autach. W „podstawce” otrzymają bowiem m.in. podgrzewane fotele, panoramiczny dach czy ładowarki indukcyjne do smartfonów. W droższej wersji cenowej, przekraczającej 80 000 dol., fotele dodatkowo będą miały funkcje masażu i udogodnienia software’owe – np. asystenta parkowania.
Samochód ma przejechać min. 400 km na jednym ładowaniu (dane podane już według nowych standardów WLTP), a do 100 km/h rozpędzi się w niewiele ponad 6 sekund. Podobnie jak w teslach, będzie jednak dostępny specjalny tryb uwalniający na pewien czas pełną moc zastosowanych silników – łączna moc wyniesie 300 kW i pozwoli rozpędzić auto od 0 do 60 mil/h w zaledwie 5,5 s.

MG



























































