Premier Węgier Viktor Orban wezwał w niedzielę Unię Europejską do porzucenia planu całkowitego odejścia od rosyjskich nośników energii. W ocenie szefa węgierskiego rządu atak USA na Iran doprowadzi do nagłego wzrostu cen energii.


"Musimy zmierzyć się z dalszym wzrostem cen energii" – powiedział Orban w nagraniu zamieszczonym na Facebooku po spotkaniu węgierskiej Rady Obrony, na którym omawiano możliwe skutki konfliktu irańsko-izraelskiego dla bezpieczeństwa i gospodarki kraju.
"To poważne zagrożenie, dlatego musimy znieść nakładane przez Brukselę regulacje i zakazy dotyczące rosyjskiej energii. Mamy wystarczająco dużo problemów, biorąc pod uwagę negatywny wpływ wojny irańsko-izraelskiej na ceny energii" - zauważył węgierski premier.
Wcześniej tego samego dnia minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto przeprowadził rozmowy telefoniczne z szefami dyplomacji Izraela, Rosji, Bahrajnu i Jordanii, aby omówić kryzys na Bliskim Wschodzie.
Szijjarto spotkał się w czwartek w Rosji z przedstawicielami rosyjskich władz i sektora energetycznego. Po rozmowach zapewnił, że "strategiczna współpraca energetyczna Węgier z Rosją będzie utrzymana, pomimo prób Unii Europejskiej i Ukrainy jej podważenia".

Komisja Europejska przedstawiła wcześniej plan rozporządzenia, na mocy którego 1 stycznia 2026 r. wejdzie w życie ze skutkiem natychmiastowym zakaz importu do UE rosyjskiego gazu, także LNG. W przypadku krajów otoczonych lądem, jak Węgry, wygaszenie importu miałoby nastąpić na początku 2028 roku.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ zm/






























































