Inwestorzy dobrze przyjęli wyniki kwartalne najcenniejszej giełdowej spółki świata. Kurs Apple Inc. podczas wtorkowego handlu posesyjnego ustanowił nowe historyczne maksimum.
Godzinę po zakończeniu regularnego handlu na Wall Street walory Apple'a drożały o ponad 3%, osiągając cenę przeszło 196 dolarów. Nigdy wcześniej akcje tej "znanej spółki sadowniczej" nie były droższe. Przy takim kursie koncern założony przez Jobsa, Wozniaka i Wayne'a warty jest ponad 964 mld USD. Żadna publiczna spółka na świecie nie jest warta więcej.
Po zakończeniu regularnej sesji na Wall Street spółka z Cupertino pokazała raport za drugi kwartał. Rezultaty były mieszane. Jednoznacznie rozczarowała sprzedaż flagowego produktu. Nabywców znalazło 41,3 mln i-Phone-ów. To o pół miliona mniej od oczekiwań analityków. Słabo zaprezentowały się także statystyki zbytu na iPady i komputery Mac.
Ale modela Apple'a były sprzedawane drożej, niż spodziewali się ekspercie. Średnia cena sprzedanego iPhone-a w minionym kwartale wyniosła 724 USD i była o 30 USD wyższa od szacunków ekspertów z Wall Street. Wyznawcy Apple'a częściej kupowali bowiem droższy model, kosztujący astronomiczne 999 USD za sztukę.
Dzięki wyższym cenom zarówno przychody jak i zyski przekroczyły rynkowy konsensus. W trzy miesiące spółka z Cupertino sprzedała elektroniczne gadżety za 53,3 mld dolarów. To miliard więcej, niż oczekiwali analitycy. Zysk na akcję wyniósł 2,34 USD i był o 16 centów wyższy od prognoz.
Nie zawiodły także prognozy. Zarząd Apple'a słynący z bardzo konserwatywnych prognoz przewiduje, że w bieżącym kwartale spółka osiągnie sprzedaż rzędu 60-62 mld USD przy marży brutto na poziomie 38-38,5%. To więcej od mediany prognoz analityków leżącej na wysokości 69,6 mld USD. Inwestorzy docenili też fakt dywersyfikacji przychodów. Apple coraz więcej zarabia na usługach, w tym przede wszystkim streamingu muzyki i video.
W przeciwieństwie do Twittera i Faceboka, które potężnie rozczarowały rezultatami za II kw., Apple potrafi trzymać w ryzach koszty, choć w bieżącym kwartale mają one być według zarządu nieco wyższe od oczekiwań Wall Street. Mimo to Apple pozostaje jedyną w miarę rozsądnie wycenianą spółką FAANG, przy c/z rzędu 18.
Krzysztof Kolany


























































