MSP naciska
BOB CREAMER analityk Raiffeisen Capital
- Jak Pan ocenia szansę pojawienia się w akcjonariacie Telekomunikacji Polskiej Deutsche Telekom, jako drugiego akcjonariusza?
- Wydaje mi się, że jest to mało prawdopodobne. Skarb Państwa próbuje w ten sposób nakłonić France Telecom do negocjacji w sprawie odkupienia 10 proc. akcji spółki. Już niedługo w Polsce odbędą się wybory do parlamentu. Przedstawiciele France Telecom będą chcieli negocjować dopiero po wyborach, kiedy wybrany zostanie nowy rząd. Z kolei obecnej ekipie rządzącej zależy na jak najszybszym zakończeniu rozmów i doprowadzeniu do transakcji, szczególnie biorąc pod uwagę bieżące trudności budżetowe.
- Jak Pana zdaniem pojawienie się w akcjonariacie drugiego znaczącego inwestora wpłynie na dalszy rozwój spółki?
- Sytuacja w spółce trochę by się skomplikowała. Najważniejsze dla każdej spółki jest to aby miała ona jasną strukturę własnościową oraz jeden zarząd, który realizowałby obraną politykę. Jednak nawet układ FT-DT wydaje mi się korzystniejszy niż układ MSP-FT, szczególnie biorąc pod uwagę nieporozumienia do jakich dochodzi pomiędzy Francuzami i przedstawicielami państwa.
- Czy 25 zł, kwota jaką rzekomo proponują przedstawiciele konsorcjum za akcje TP SA jest do zaakceptowania przez SP?
- Myślę, że jest to cena realna, bardzo dobra dla skarbu państwa, a także korzystna dla France Telecom. Trudno będzie wytłumaczyć władzom francuskiego telekomu swoim akcjonariuszom wyższą cenę.
Rozmawiał M.B.


























































