REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykańskie giełdy przymierzają się do odwrotu

2011-04-05 12:56
publikacja
2011-04-05 12:56
Zniżkujące notowania kontraktów terminowych pozwalają oczekiwać umiarkowanych spadków na otwarciu wtorkowej sesji w Nowym Jorku. Powodów do sprzedawania akcji dostarczył Ludowy Bank Chin oraz agencja Moody’s, która obniżyła rating Portugalii.

Lizbona została już definitywnie spisana na straty. Tylko taki wniosek nasuwa się po tym, jak nawet analitycy czołowych agencji ratingowych przyznają, iż euro-bailout jest „nie do uniknięcia”. Koszt obsługi portugalskiego długu sięgnął dziś rekordowych 8,7% i przy tak wysokich stawkach władze z Lizbony nie będą w stanie zrefinansować dziewięciu miliardów euro długu zapadającego w tym kwartale.

Kryzys w strefie euro to nie jedyny czynnik ryzyka. Inwestorów zaskoczył Ludowy Bank Chin, dokonując czwartek podwyżki stóp procentowych. Stawka referencyjna została podwyższona o 25 pb., do poziomu 6,31%. W ten sposób chińskie władze chcą okiełznać przyspieszającą inflację, ale skutkiem ubocznym będzie obniżenie tempa wzrostu gospodarczego.

Wątpliwości inwestorów budzi także polityka Rezerwy Federalnej, która już niedługo będzie musiała zadecydować czy przedłużyć program skupu obligacji skarbowych, czy też zakończyć dodruk pieniądza w czerwcu. Według niektórych analityków wzrost podaży pieniądza generowany przez Fed jest główną siłą napędową obecnej hossy na rynkach akcji. Z tego powodu główną lekturą amerykańskiego inwestora może być dziś protokół z marcowego posiedzenia FOMC.

Od pewnego czasu amerykańskim indeksom nie pomagają już nawet coraz liczniejsze informacje o planowanych fuzjach i przejęciach. Agencja Bloomberga obliczyła, że od początku roku na całym świecie ogłoszono 6.277 transakcji, opiewających na łączną kwotę 642,9 mld USD. To o 27% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Sceptyczne nastawienie inwestorów z Wall Street mogą jednak zmienić publikacja indeksu ISM dla sektora usług. Oczekuje się, że w marcu odnotował on minimalny wzrost, osiągając wartość 59,8 punktów wobec 59,7 pkt. miesiąc wcześniej.

Tymczasem do godziny 13:00 na światowych rynkach panowały umiarkowanie pesymistyczne nastroje. Główne indeksy w Europie traciły od 0,2% (Mediolan) do przeszło 1% (Madryt). Kontrakty terminowe na S&P500 zniżkowały o 0,4%.

K.K.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Europejczyk
Jedynym wyściem z kryzysu w USA jest oddanie dolara MFW jako waluty fransferowej, natomiast w kraju powinien pojawić się nowy pieniądz z własnym kursem do innych walut, nie powiązany z gospodarką światową, który początkowo rząd USA mógłby dewaluować, aby amerykańska gospodarka mogła odzyskać zdolność Jedynym wyściem z kryzysu w USA jest oddanie dolara MFW jako waluty fransferowej, natomiast w kraju powinien pojawić się nowy pieniądz z własnym kursem do innych walut, nie powiązany z gospodarką światową, który początkowo rząd USA mógłby dewaluować, aby amerykańska gospodarka mogła odzyskać zdolność eksportową.
~inwestor
Faktycznie, dolar jest walutą transferową na światowych giełdach i ten fakt w sztuczny sposób utrzymuje jego wysoki kurs. Nawet intensywny dodruk tego pieniądza nie wpływa na obniżenie jego wartości. Przewartościowany dolar osłabia działania rzadu USA w walce z kryzysem.
~monsieur-x
Pewnie autor artykułu siedzi na krótkich i zaklina rynek wbrew rzeczywistości. Gorzej jak inni sugerując się artykułem stracą depozyt.
~biedronka
tak, ale najpierw wycofają środki z przewartościowanych EM, u nas już widac że jest dystrybucja i zakup walut

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki