REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie zdani na Brukselę

2012-01-30 14:12
publikacja
2012-01-30 14:12
Choć kryzys w Europie sięga znacznie głębiej niż tylko Grecji, to rozwiązanie kłopotów Aten pozwoli wypracować narzędzia do walki z nadmiernym zadłużeniem. Stąd przy okazji dzisiejszego szczytu przywódców Unii Europejskiej, słowa "pakt fiskalny" i "Grecja" będą najsilniej podgrzewać atmosferę w Brukseli. Wall Street zdane jest na rozstrzygnięcia europejskich oficjeli.

Dziś za oceanem nie pojawią się żadne publikacje IV-kwartalnych wyników amerykańskich spółek, które mogłyby wspomóc handel na Wall Street. W dużej mierze Amerykanie będą zdani na przebieg spotkania w Brukseli, a to z kolei nie spotyka się ze zbytnim optymizmem.

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble podkreślił w wywiadzie dla Wall Street Journal, że Grecja musi podjąć wyraźne działania w celu postawienia gospodarki "na nogi". Restrukturyzacja długu to dopiero początek trudnej drogi Greków. Jeśli kraj nie naprawi swoich finansów u źródła, bardzo szybko doprowadzi do kolejnego dramatu i nie dostanie choćby następnej transzy pomocy od Strefy Euro.

Przed godziną 14:00 kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy traciły prawie 0,7 proc., idąc w ślad za czerwienią na azjatyckich i europejskich parkietach. Francuski CAC40 tracił 1,21 proc., a niemiecki DAX 0,9 proc. Pesymizm wyraźnie przekładał się na osłabienie obozu byków na rynku miedzi. Kurs czerwonego metalu spadał wówczas o niemal 2 proc., a za jedną tonę miedzi płacono 8 422$.

O godzinie 14:30 opublikowane zostaną odczyty dotyczące dochodów i wydatków Amerykanów. Ekonomiści szacują, że w grudniu dochody Amerykanów wzrosły o 0,4 proc. mdm wobec 0,1 proc. mdm w listopadzie. W przypadku wydatków oczekuje się wzrostu o 0,1 proc. mdm, czyli takiej samej dynamiki jak miesiąc wcześniej.

K.G.



Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
dyletant
Jedziemy na 2200 bo USA zaszły za wysoko a my śledzimy ich ruchy. Sytuacja nie jest jeszcze aż tak wzrostowa by usprawiedliwić rekordy za oceanem.

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki