REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie w szampańskich nastrojach

2016-12-27 22:35
publikacja
2016-12-27 22:35

Indeks zaufania amerykańskich konsumentów w grudniu wspiął się na najwyższy poziom od przeszło 15 lat. Mimo to Dow Jones kolejny raz nie był w stanie sforsować bariery 20.000 pkt.

Amerykanie w szampańskich nastrojach
Amerykanie w szampańskich nastrojach
fot. Rebecca Cook / / Reuters

Najświeższy odczyt indeksu zaufania konsumentów to kolejny przejaw pozytywnych efektów, jakie wybory prezydenckie wywierają na psychikę Amerykanów. Osiem lat temu oczekiwano cudów po Baracku Obamie, tak samo teraz amerykański lud liczy, że wybrał kolejnego „cudotwórcę”.

W grudniu indeks Conference Board osiągnął najwyższą wartość od sierpnia 2001 roku, wspinając się na wysokość 113,7 pkt. To spore zaskoczenie, ponieważ w listopadzie wskaźnik ten przyjął wartość 109,4 pkt., a rynek spodziewał się odczytu rzędu 109 pkt.

Jeszcze pod koniec października ten indeks nastrojów konsumentów wynosił 98,6 pkt. Mamy więc do czynienia z eksplozją pozytywnych nastrojów wśród Amerykanów, choć przez ostatnie dwa miesiące sytuacja gospodarcza nie uległa istotnej zmianie.

Wakacje na giełdzie

Tymczasem na Wall Street obejrzeliśmy kolejny odcinek serialu pt. „Dow Jones atakuje 20.000 punktów”. Nie muszę chyba dodawać, że była to kolejna nieudana próba. Tym razem do tej okrągłej bariery zabrakło niespełna 23 punktów. A do końca roku pozostały już tylko trzy giełdowe sesje.

Z drugiej strony sceptycyzm inwestorów powinien być zrozumiały. Wszakże z inwestycyjnego punktu widzenia ekstremalne odczyty nastrojów konsumenckich są wskaźnikami kontrarnymi. Wystarczy przypomnieć daty poprzednich wieloletnich szczytów tego indeksu: 1987, 2000 czy 2007 – na ogół na krótko przed rozpoczęciem giełdowej bessy lub krachu.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~as
A co teraz powiedzą amerykańskie odpowiedniki lemingów, co protestowali przeciw Trampkowi? Zagroził demokracji, mało nie wybił imigrantów, a tu sukces...
~niesterowany
Biiiida na GPW. Po pare akcji chłopaki sprzedają. Na piwo trzeba mieć;-D . Nasza królewna coś nieatrakcyjna. Wola dmuchać swoje wykresy . Wszyscy korzystają a nasz kopciuszek czeka pod ścianą. Robaki zeżrą : -D jak nie ruszy w pląs
~wies59
Inwestuje -spekuluje na giełdzie ponad 15 lat ,ostatnie 5 lat to giełdy całego świata w tym USA,o wszelkich kryzysach pisanych przez znane osobistości i znawców tematu czytam od kilkunastu lat,ŻADNA się nie sprawdziła ,a giełda w stanach rośnie bez końca prawie 9 lat,ale to nie znaczy ,że ten chochli taniec się kiedyś skończy ,tak Inwestuje -spekuluje na giełdzie ponad 15 lat ,ostatnie 5 lat to giełdy całego świata w tym USA,o wszelkich kryzysach pisanych przez znane osobistości i znawców tematu czytam od kilkunastu lat,ŻADNA się nie sprawdziła ,a giełda w stanach rośnie bez końca prawie 9 lat,ale to nie znaczy ,że ten chochli taniec się kiedyś skończy ,tak jak wszystko w życiu.Na dziś to tylko inwestowanie czy spekulacja krótkoterminowa,w każdej chwili można się spodziewać krach,-zawsze przychodzi wtedy gdy nikt tego się nie spodziewa.

http://www.pb.pl/4652641,40884,rickards-gigantyczny-kryzys-finansowy-jest-tylko-kwestia-czasu
~KIMDZONGTUSK
dzisiaj już na giełdach sie nie inwestuje, tylko spekuluje. Skoro spółki przemysłowe w USA mają po P/E 30 albo i więcej ( CAT ma 55! ) to to już nie jest inwestowanie tylko spekulacja "kto kogo". Równiez nie ma znaczenia, czy ktoś jest bykiem czy misiem: sa modele matematyczne do AF spółek i są one po prostu przewartościowane.dzisiaj już na giełdach sie nie inwestuje, tylko spekuluje. Skoro spółki przemysłowe w USA mają po P/E 30 albo i więcej ( CAT ma 55! ) to to już nie jest inwestowanie tylko spekulacja "kto kogo". Równiez nie ma znaczenia, czy ktoś jest bykiem czy misiem: sa modele matematyczne do AF spółek i są one po prostu przewartościowane. Krach może być dzisiaj a może S&P pójdzie na 2500 ? Teraz już nie ma na giełdach handlu kasa-akcja tylko rózne tzw. instrumenty finansowe na lewary sięgają kilkaset. Nie idzie za tym żywa gotówa tylko strumień elektronów.
~edef odpowiada ~KIMDZONGTUSK
Dlatego można spekulować i kupować akcje -ETF-y ,itp na spadki ,bardzo dużo można zarobić spekulując ,ale to wymaga czasu i wiedzy.
Ja kupuję na 1-2 dni i po zysku zamykam pozycję ,nie dopuszczam do strat.Lepiej nic nie zarobić jak stracić.
~robacy odpowiada ~KIMDZONGTUSK
... i drukowanie pieniądze.
~Zdzicho
Przeczytalem ten artykulik i nic sie z niego nie dowiedzialem oprocz tego , ze autor nie lubi Trumpa nazywajac go '' cudotworca'' Cudotworca z cudzyslowem pasowal by raczej do Obamy , ktory oprocz setek tysiecy zabitych nie ma sie czym pochwalic . No ale co robic - pan kaze , sluga pisze. Dziwie sie , ze redakcja Przeczytalem ten artykulik i nic sie z niego nie dowiedzialem oprocz tego , ze autor nie lubi Trumpa nazywajac go '' cudotworca'' Cudotworca z cudzyslowem pasowal by raczej do Obamy , ktory oprocz setek tysiecy zabitych nie ma sie czym pochwalic . No ale co robic - pan kaze , sluga pisze. Dziwie sie , ze redakcja Bankiera za takie gnioty placi '' dziennikarzom''
~hehe
Amerykanie w szampańskich nastrojach-po prostu ciesza się że oni i ich kraj bankrutuje a w zasadzie juz zbankrutował
~KIMDZONGTUSK
A jak juz DJ osiągnie te 20000 to co się wtedy stanie ? Jankesi w mediach się nakręcają tym poziomem jakby od tego zależała przyszłość cywilizacji :-)))
~Inwestor
A Kolany już od 4 lat wypatruje krachu. Kiedyś na pewno trafisz Krzysiu! Jest już bliżej niż dalej!

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki