Eksperci od lat straszą banki wizją ataku na ich biznes ze strony technologicznych potentatów – Google'a, Facebooka, Amazona i Apple'a. Groźba na razie ziściła się w obszarze płatności, ale nie dotknęła podstawowego produktu bankowości detalicznej, jakim jest rachunek osobisty. Jak donosi „The Wall Street Journal”, Amazon poważnie rozważa taką możliwość i prowadzi w tej sprawie rozmowy z partnerami z sektora finansowego.
Internetowi giganci określani wspólnym mianem GAFA (od Google, Apple, Facebook, Amazon) od lat typowani są jako kolejni potencjalni konkurenci banków. Firmy te posiadają olbrzymie zasoby informacji o zachowaniach milionów klientów i udowodniły już, że potrafią je skutecznie analizować, tworząc profile użytkowników i serwując im zindywidualizowane reklamy oraz rekomendacje.
Wejście w usługi finansowe wydaje się logicznym kolejnym krokiem w ekspansji. Pozwala na jeszcze dokładniejsze poznanie zwyczajów konsumentów, chociażby poprzez analizę danych transakcyjnych. W pewnej części strategię tę internetowi potentaci zrealizowali, zajmując ważne miejsce w ekosystemie płatności elektronicznych. Schematy Google Pay, Apple Pay czy usługa Amazon Pay dają firmom dostęp przynajmniej do części informacji o zachowaniach zakupowych internautów.
Żaden z technologicznych gigantów nie zdecydował się jednak na razie na frontalny atak na podstawowy biznes banków. Chociaż firmy proponują usługi, które są substytutami fragmentów pakietu budowanego zwykle wokół rachunku bankowego (np. „rachunek” Apple Cash czy transfery P2P), to żaden z niebankowych konkurentów nie zaoferował dotąd pełnego pakietu godnego miana podstawowego konta.
"Konto Amazon" dla Amerykanów
Jak donosi „The Wall Street Journal”, wkrótce w tej dziedzinie może nastąpić przełom. Według anonimowych źródeł gazety Amazon prowadzi rozmowy z JP Morgan Chase, Capital One i kilkoma innymi instytucjami. Celem ewentualnego przymierza ma być zaoferowanie produktu „przypominającego rachunek osobisty”.

Informacje dotyczące planów Amazona są na razie skąpe. Nie wiadomo, czy konto miałoby być oferowane szeroko, czy skierowane wyłącznie np. do subskrybentów usługi Amazon Prime. Handlowy gigant ma jednak w zanadrzu szereg atutów, które mogłyby sprawić, że „rachunek Amazon” mógłby wyróżnić się na zatłoczonym rynku. Jednym z nich jest zaawansowana technologia asystenta głosowego Alexa, który mógłby być interfejsem do bankowego produktu.
Eksperci zwracają również uwagę, że Amazon mógłby już na starcie czerpać korzyści finansowe z oferowania rachunku, analizując dane o zachowaniach klientów i zwiększając sprzedaż w innych obszarach działalności (firma posiada m.in. sieć supermarketów Whole Foods). Dla części banków z kolei ROR jest produktem nisko rentownym (lub wręcz przynoszącym straty), wykorzystywanym przede wszystkim do nawiązania relacji, która później obudowywana jest kolejnymi produktami depozytowymi i kredytowymi.
Rachunek Amazon nie byłby pierwszym przedsięwzięciem firmy, które dotyka obszaru biznesu zarezerwowanego niegdyś dla banków. Poza obsługą płatności (w tym ratalnych), gigant z Seattle proponuje także sprzedawcom korzystającym z jego elektronicznej platformy finansowanie kapitału obrotowego.





























































