Algieria jest krajem, który w znacznym stopniu jest zagrożony międzynarodowym terroryzmem, co sprawia, że dzisiejsze ataki nie są zaskoczeniem - przyznał dyplomata. Jakub Sławek zwrócił też uwagę, że do zamachów doszło w dzielnicach często odwiedzanych przez przedstawicieli międzynarodowych organizacji i placówek dyplomatycznych. W dwóch zamachach bombowych w stolicy Algierii zginęło ponad 60 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Wybuchy miały miejsce w pobliżu siedziby agencji ONZ do spraw uchodźców oraz blisko gmachu Sądu Najwyższego.
Źródło:IAR




























































