Akwizytorzy działający na terenie całego kraju oszukali kilkadziesiąt tysięcy osób, oferując usługi telekomunikacyjne, telemedyczne oraz sprzedając energię elektryczną. Poszkodowani podpisywali formularze umów bez możliwości zapoznania się z ich treścią, dochodziło nawet do podrabiania podpisów.
Policja w Radomiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Płocku prowadzi śledztwo w sprawie oszustów, którzy wprowadzali swoje ofiary w błąd co do faktu zawarcia umowy z dostawcą energii elektrycznej, usług telekomunikacyjnych i telemedycznych. Dodatkowo w wielu przypadkach dochodziło do podrabiania podpisów nabywców na powyższych umowach. Następnie ofiary obciążane były dużymi rachunkami za usługę, a w przypadku rezygnacji musiały zapłacić wysoką karę.
Policja ustaliła, że przestępstwo było zakrojone na szeroką skalę. Podobny mechanizm działania wykorzystywało siedem firm powiązanych ze sobą osobowo i kapitałowo. Współpracowały one z agencjami zatrudniającymi akwizytorów, którzy w nieuczciwy sposób nakłaniali głównie starsze osoby do zmiany dostawcy usług telekomunikacyjnych lub dostawcy prądu.
Oszuści w celu doprowadzenia do podpisania niekorzystnej umowy stosowali różne metody. Jedną z nich było podszywanie się pod pracowników dotychczasowego operatora telekomunikacyjnego, z którym pokrzywdzony posiadał umowę. Nieuczciwi akwizytorzy, przedkładając dokumenty, twierdzili, że jest to przedłużenie dotychczasowej umowy, korzystna jej zmiana lub wymiana aparatu telefonicznego. Poszkodowani nie mieli możliwości zapoznania się z podpisywanymi dokumentami. Były okazywane im wyłącznie strony, które wymagały podpisu, a dodatkowo przestępcy nie pozostawiali kopii umów.

Akwizytorzy za podpisane umowy otrzymywali określoną prowizję. Dlatego ich działania skupiały się wyłącznie na pozyskaniu klienta i doprowadzeniu do podpisania formularzy, przy podjęciu wszelkich działań, które uniemożliwiały swobodne zapoznanie się z dokumentami. Natomiast poszkodowani, którzy ostatecznie chcieli odstąpić od zawartej umowy, po upływie 14 dni od jej podpisania zobowiązani byli do zapłaty kar umownych.
Na przestępczym procederze zarabiały agencje i ich akwizytorzy, jednak największe korzyści miały spółki oferujące usługi telekomunikacyjne czy medyczne. Do tej pory zarzut oszustwa i podrabiania dokumentów usłyszało 35 osób, a 2 z nich są już aresztowane. Ponadto policja ustaliła, że ofiarą oszustów padło ponad 8000 osób. Jednak pokrzywdzonych może być znacznie więcej.
Katarzyna Rostkowska






























































