Agora ocenia, że zamknęła pozytywnie pierwszy kwartał 2026 roku w segmencie reklamy, a jego wynik potwierdza oczekiwania spółki względem jej prognoz na temat dynamiki wzrostu tego rynku w 2026 roku - poinformował podczas konferencji wynikowej członek zarządu spółki, Maciej Strzelecki.
Oczekujemy (wzrostów na rynku reklamowym - PAP) o porównywalnej skali do 2025. I to już potwierdza pierwszy kwartał (...). On się zaczynał dosyć skromnie i początki tego roku były ostrożne (...), ale już kolejne miesiące, w szczególności marzec, spowodowały, że ten kwartał, według nas, zamknął się bardzo pozytywnie i potwierdza te nasze dobre oczekiwania w stosunku do całego 2026 roku" - powiedział członek zarządu spółki odpowiedzialny za segment radiowy, outdoorowy oraz sprzedaż reklam, Maciej Strzelecki.
Agora po analizie dostępnych danych oczekuje, że dynamika wydatków na reklamę w 2026 roku będzie na poziomie 5,5-7 proc.
Prezes spółki Bartosz Hojka, zapytany o to, czy możliwe jest w Polsce zastosowanie pomocy publicznej wspierającej dystrybucję prasy drukowanej za pośrednictwem sieci krajowych dystrybutorów, hurtowników i detalistów, jak miało to miejsce ostatnio we Francji, odpowiedział, że bardzo by tego chciał.
"To pytanie do rządu, a nie do Agory, chociaż my, co do zasady jesteśmy wstrzemięźliwi, jeżeli chodzi o subwencjonowanie mediów z budżetu. Uważamy, że to jest dla mediów niekorzystne (...). Jakiekolwiek uzależnienie finansowe niezależnych mediów od publicznych pieniędzy jest dla nich niezdrowe (...). W tym konkretnym przypadku (francuskim - PAP) mamy do czynienia z ewentualnym wsparciem infrastruktury. W czasach, w których dezinformacja jest jednym z największych ryzyk, tego rodzaju wsparcie infrastruktury do dystrybucji mediów, jest jednym z najważniejszych zadań publicznych" - powiedział prezes.

Ostatnio KE zatwierdziła francuski program pomocy publicznej na wsparcie dystrybucji prasy drukowanej o wartości 107,5 mln euro.
"Najbardziej by nam pomogło, gdyby państwo (...) pomogło nam w skutecznej walce o nasze prawa z największymi światowymi partnerami technologicznymi, które okradają nas z naszych treści i w ten sposób radykalnie pogarszają naszą pozycję finansową" - dodał Hojka.
Członek zarządu zajmujący się segmentem filmowym, Tomasz Jagiełło ocenił, że pod względem zagranicznych premier kinowych 2026 rok jawi się bardzo pozytywnie i wskazał przede wszystkim na kontynuację znanych marek , jak zapowiedziana na maj kontynuacja komedii "Diabeł ubiera się Prady", zapowiedziana na lipiec "Odyseję" w reżyserii Chritophera Nolana, czy debiutującej pod koniec lipca czwartej części serii Spider-Man osadzonej w kinowym uniwersum Marvela.
Wskazał również, że 18 grudnia zadebiutują równolegle dwie wielkie produkcje - "Diuna: Część Trzecia" i "Avengers: Doomsday", ocenił, że rynek szuka w tym przypadku analogii do Barbenheimer.
"Jeżeli coś miałoby niepokoić, to mamy słabiej z filmami polskimi. Nie zwiódłbym się pierwszym kwartałem, gdzie mamy w tej chwili nawet na ekranach za dużo bajek i trzecią część i bardzo dobry wynik 'Pieprzyć Mickiewicza'" - powiedział Jagiełło.
"Natomiast czeka nas trochę przerwy i jesienią we wrześniu premierę będzie miała druga część '100 dni do matury' i to będzie na pewno przebój" - dodał.
Ocenił również, że największym wydarzeniem polskiego kina może okazać się premiera filmowej adaptacji "Lalki", która zadebiutuje pod koniec września.(PAP Biznes)
mcb/ gor/





























































